Indeksy na Wall Street spadają, ale wydaje się, że nam to dziś na początku
sesji nie za bardzo przeszkodzi. Indeks Nikkei zachowuje się w końcówce
swojej sesji całkiem przyzwoicie, a więc negatywny wpływ rynków
amerykańskich będzie tłumiony. Nie zmienia to jednak faktu, że wczoraj
podaż uzyskała widoczną przewagę i na razie nie ma co liczyć na to, by
miało się to szybko zmienić. Wydaje się, że jesteśmy w fazie zbliżania się
do poziomu lipcowego dołka. Jak już wspominałem wcześniej, przypuszczam,
że lipcowe minimum nie jest ostatecznym minimum bessy, ale wcale nie musi
to oznaczać, że oczekuję już teraz ataku na ten dołek. Jest to możliwe,
ale równie dobrze kreślenie korekty może się przedłużyć, jak miało to
miejsce na wiosnę.
Co to wczorajszej sesji w Stanach, to wprawdzie przecena nie była mocna,
ale niepokoiła graczy równie mocno, jak wcześniejsza. Głośno mówi się o
tym, że powraca problem branży finansowej. Faktycznie, indeks tego sektora
wczoraj spadł, ale czy można mówić o powrocie czegoś, co w ogóle się nie
oddaliło? Przecież cały czas wypływają nowe informacje dotyczące banków,
czy spółek związanych z rynkiem długu. Wczoraj pojawiły się prognozy
(autorstwa analityków JP Morgan) przypuszczalnych strat Lehman Bros. (4
mld dolarów) oraz planów sprzedaży części banku (Wall Street Journal).
Spadały jednak kursy nie tylko spółek finansowych. Po sesji dwoje wyniki
miał opublikować Hewlett-Packard i w związku z tym stracił 2 proc. Po
sesji faktycznie wyniki się pojawiły. Spółka zarobiła 86c na akcję przy
prognozie 88c. Przychody okazały się wyższe od prognoz. Dzięki temu w
ramach handlu posesyjnego zyskała 2,8 proc.
Dziś w trakcie dnia oprócz ciekawie zapowiadającej się walki popytu z
podażą, mamy w planie kilka publikacji. Na 13:00 zaplanowano podanie
liczby wniosków o kredyt hipoteczny w Stanach. O 14:00 poznamy dynamikę
produkcji przemysłowej w Polsce oraz rodzimy wskaźnik cen produkcji
sprzedanej. Pamiętamy, że wczorajsze wieści dotyczące wielkości PPI w USA
były ciosem dla byków. Czy dziś to samo zobaczmy w stosunku do byków
polskich? Ze względu na analizę przyszłych poczynań rady ciekawie będzie
jutro, gdy pojawi się wartość bazowej inflacji, jaką opublikuje NBP.