Nie była to porywająca sesja. Najciekawiej było przed 11:00,gdy rynki
światowe w ciągu kilku sekund zanurkowały. Skala przeceny nie była
znacząca, a mimo to nie udało się bykom wyciągnąć ceny nad poziom startu
tego spadku. Przecena zbiegła się z wypowiedziami Dicka Cheneya
dotyczącego stanowiska Ameryki wobec konfliktu w Gruzji. W trakcie dnia
mieliśmy kilka ciekawych publikacji, z których najważniejszą wydaje się
zaskakująco wysoki wzrost wydajności pracy w II kw. 2008 roku. Jego
wartość okazała się niemal dwukrotnie większa niż przy publikacji danych
wstępnych. Sesję kończymy wyznaczeniem jej nowych minimów, co nie nastraja
optymistycznie. Tym bardziej, że ceny wróciły pod poziom szczytu z 22
sierpnia stawiając pod znakiem zapytania istotność sygnału z wtorku. Pełne
zanegowanie wtorkowego wzrostu cen będzie sygnałem kapitulacji popytu. U
19-20