Sesja zbliża się do końca. Kontrakty tracą ponad 4 proc., co chyba
rozstrzyga sprawę, kto ma przewagę na rynku. Ostatnie dni, gdy popyt coś
pokazał zostały skutecznie zanegowane. Ponownie otwiera się możliwość
testu poziomu lipcowego dołka. To już problem byków i niedźwiedzi na
przyszły tydzień. Ten kończy się w kiepskich nastrojach także dzięki
danym makro w USA. Raport o stanie rynku pracy okazał się mało
optymistyczny, choć tylko nieznacznie gorszy od oczekiwań inwestorów. Tym
bardziej, że część analityków sugerowała możliwość większego ubytku
etatów. To nie dane są problemem, bo spadek zaczął się wcześniej. W tym
tygodniu pojawiła się akcja popytu, która zakończyła się fiaskiem. Teraz
obóz byków cierpi, a może cierpieć bardziej. U 21-22