Dolar tuż po informacji o przejęciu bliźniaków przez administrację rządową
stracił ponad 1 proc. Teraz, po kilku godzinach, odzyskał co stracił, a
nawet wyszedł na nowe maksima trwającej od jakiegoś czasu tendencji
umacniającej. Złoty zyskał dzięki wcześniejszemu osłabieniu dolara. Równie
szybko jednak to co zyskał, stracił. Teraz notuje nowe dołki trwającego
trendu osłabiającego. Tylko rynki akcji mają się nieźle, co z jednej
strony można zrozumieć, bo jest nadzieja na uspokojenie na rynku
nieruchomości. Problem w tym, że administracja amerykańska wzięła na klatę
spore ryzyko. Kto bowiem powiedział, że teraz wszystko wróci do normy?
Oczekuje się spadku stóp procentowych kredytów hipotecznych oraz
zatrzymania spadku cen nieruchomości. Jeśli te tendencje się nie pojawią,
nie będzie innego hamulcowego. U 74-75