Rynek terminowy pękł pierwszy. Mamy minima na kontraktach. Już pod

poziomem wczorajszego dołka, a więc zrobiliśmy kolejny krok w kierunku

minimum bessy. Na kasowym także mamy nowe minima. Podaż dobija ceny

koszami zleceń. Obrót wynosi 400 mln złotych. Jak na południe to wynik

przeciętny, ale początek sesji zapowiadał mizerię, zatem chyba należy się

cieszyć. U 43-44