Dane okazały się słabsze od prognoz. Deficyt bilansu handlowego jest
znacznie większy niż przypuszczano, a do tego w górę zrewidowano dane za
poprzedni miesiąc. Liczba wniosków okazała się zbliżona do prognoz. Na
pocieszenie można stwierdzić, że ceny importu spadły mocniej niż
oczekiwano, ale to gównie zasługa cen ropy. Jeśli tego czynnika nie brać
pod uwagę, to zmiana (spadek o 0,3 proc.) była bliska prognoz (brak
zmiany). Ogólnie dane należy odebrać lekko negatywnie, bo prawdopodobnie
mogą nieznacznie zmniejszyć skalę wzrostu PKB w II kw. oraz sporo zaciążyć
na dynamice PKB w III kw. Do tej pory prognozy wzrostu PKB w III kw. 2008
roku sugerowały tempo na poziomie 0,7 proc. w skali roku. Teraz się to
może zmienić. Nasz rynek na dane zareagował zaskakująco pozytywnie. Na
Zachodzi mamy jednak spokojny spadek cen, a dolar lekko się osłabił. U
61-62