Dobre otwarcie to nie wszystko. Rynek trzeba jeszcze utrzymać. Popytowi
udało się nieźle otworzyć, ale z utrzymaniem tych początkowych poziomów
już jest gorzej. Schodzimy na minusy. Indeks trzyma się jeszcze nad
wczorajszym zamknięciem, ale tylko dlatego, że było ono niższe w relacji
do końcówki sesji na terminowym. Minimum sesji mamy na 2290 pkt., a więc 8
pkt. nad wczorajszym dołkiem będącym jednocześnie dołkiem bessy. Na
Zachodzi ceny trzymają się nieco wyżej, a więc na razie większa przecena
nam nie grozi. 98-99