Nacjonalizacja AIG pomogła tylko na chwilę. Rynek pogłębia spadek cen.
Mamy nowe rekordy bessy, co zamyka rozważania o tym, czy przypadkiem nie
pora zastanowić się na grą na wzrost cen. Na razie do takich myśli jest
bardzo daleko. Najpierw popyt musiałby coś pokazać. Cokolwiek, co miałoby
jakieś zmieniona przejmowania przewagi przez kupujących. Nowe dołki z
pewnością takim sygnałem nie są. Opublikowane dane z amerykańskiego rynku
nieruchomości nie były dobre, a co ważne, były znacznie gorsze od prognoz.
Jedynym pocieszeniem jest fakt, że im gorzej jest teraz, tym szybciej
kondycja tego rynku ulegnie poprawie. Pochłonie to pewnie jeszcze sporo
ofiar, ale dno w końcu znajdziemy. U 71-72