Południe
Czarna dziura marazmu wciągnęła nasz rynek po sam ogon. Tkwimy w trendzie bocznym, który nic nie znaczy. Jest to okolica otwarcia notowań, a zarazem wczorajszego zamknięcia. Podobna sytuacja ma miejsce na innych rynkach, ale różnica jest taka, że nasz rynek skonsolidował się pod poziomem lokalnego oporu, który dopiero otwiera nam drogę do zwyżki, a Zachód miesza się w okolicy szczytów wielomiesięcznego wzrostu. Mamy więc co nadrabiać. Na rynku walutowym pojawiło się małe poruszenie umacniające wartość euro. Może to nam pomoże? H 37-38
Aktualizacja:
18.02.2017 08:40
Publikacja:
15.03.2012 12:31