W tym czasie wartość depozytów terminowych zmniejszyła się o 827 mln zł. Spadała w styczniu i lutym, sytuację nieco uratował marzec, kiedy lokaty wzrosły o 1,35 mld zł. W ubiegłym roku ich wartość wzrosła o 19 mld zł.

44,9 mld zł

niemal tyle wyniósł według NBP wzrost depo- zytów bieżących od początku roku. Większość trafiła zapewne na konta oszczędnościowe.

827 mln zł

o tyle zmniejszyła się w ciągu trzech miesięcy wartość depozytów terminowych. Sytuację ratował marzec, ze wzrostem o ponad 1,3 mld zł.

W I kwartale wartość gotówki w obiegu poza kasami banków zwiększyła się o 19,1 mld zł. To, w połączeniu z danymi o depozytach bieżących, po części tłumaczy wzrost sprzedaży detalicznej. W marcu zanotowała ona bardzo mocny wzrost, przewyższając oczekiwania rynkowe. Według danych GUS-u, sprzedaż w cenach stałych wzrosła o 8,7 proc. rok do roku (r/r) oraz o 18,1 proc. miesiąc do miesiąca (m/m). To najwyższa dynamika od 4 lat, napędzana m.in. przez zakupy przedświąteczne i obawy o inflację.

Czytaj więcej

Amerykanie kupują teraz, ale często nie płacą później. Polacy są solidniejsi

Ale to nie wszystko. Depozyty bieżące rosną głównie dlatego, że gospodarstwa domowe chcą mieć łatwy dostęp do środków, a nie maksymalizować zysk z oprocentowania. W strukturze aktywów dominują formy płynne (konta bieżące, gotówka), co wskazuje na ostrożnościowy charakter oszczędzania. Na dodatek spadające oprocentowanie lokat terminowych i obawa przed inflacją i ryzykiem powodują, że rosnące wynagrodzenia, zwiększające nadwyżki finansowe, zamiast być inwestowane, często trafiają na konta bieżące – a zapewne głównie na oszczędnościowe.

W rezultacie na koniec marca gospodarstwa domowe miały ok. 1,48 bln zł depozytów, z czego aż 73 proc. stanowiły środki na rachunkach bieżących.