Gra na przeczekanie
DAX powoli się podnosi. My na to nie reagujemy. Wahania cen są minimalne. Można odnieść wrażenie, że rynek pozostaje nadal w uśpieniu. To uśpienie trwa już jakiś czas. Zbyt długi. W tym kontekście ostatnie akacje popytu są coraz bardziej zagadkowe. Obrót wynoszący w tej chwili 250 mln złotych nie pomaga w analizie. Pojawienie się kapitału nawet niewielkiej wartości jest w stanie podnieść wyraźnie cen. Dotyczy to także podaż, której mała wartość może łatwo obniżyć rynek. To stąpanie po grząskim gruncie. Czy jest sens? M 30-31
Aktualizacja:
18.02.2017 06:48
Publikacja:
28.03.2012 14:43