Reklama

Słaby argument

Po przerwie świątecznej nasz rynek zaczął pracę od podniesienia wycen. Wraz z amerykańskim rynkiem akcji wyraził zadowolenie z piątkowych danych o zatrudnieniu w USA.
Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Foto: Archiwum

Oczekiwano kolejnego mocnego wzrostu liczby etatów, a tymczasem tempo wzrostu zatrudnienia wyraźnie spadło. Taki odosobniony odczyt nie byłby może istotnym wydarzeniem, ale skoro taka wiadomość pojawia się po serii słabszych od oczekiwań publikacji dotyczących aktywności gospodarki, to odbiór danych może być poważniejszy.

Trudno ze zrozumieniem przyjmować tłumaczenia, że kilka miesięcy rozczarowań to efekt czynników pogodowych. Wcześniej, gdy dane o aktywności gospodarki były słabsze, można było trzymać się dobrych danych z rynku pracy. Przy czym ciągle pojawiała się myśl, że taka sytuacja nie może trwać wiecznie, gdyż albo aktywność zacznie się ponownie poprawiać, albo rynek pracy zacznie słabnąć. Piątkowe dane są pierwszym przejawem tego drugiego. Na razie to tylko jeden odczyt, ale już powinien być pamiętany.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama