Reklama

Czekamy na gorsze czasy

Wtorkowe notowania WIG20 i kontraktów na ten indeks rozpoczęły się od spadków cen. Nie był to duży ruch, ale jego istotność polegała na tym, że podtrzymana została teza o trwającej korekcie spadkowej.
Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Kamil Jaros, analityk, Efix DM

Foto: Archiwum

Nadal obowiązuje założenie, że ruch wtórny względem zwyżki trwającej ponad dwa miesiące jeszcze się nie zakończył. Pośrednio potwierdzeniem słuszności takiego założenia są próby podniesienia rynku, które do efektownych nie należą. Gdy ceny się podnoszą, aktywność szybko się obniża. We wtorek nie było inaczej. Po słabszym rozpoczęciu notowań pojawiła się próba wzrostu, ale nie była ona efektem zaangażowania nowego kapitału. Kupującym zabrakło agresji, w związku z czym dynamika zmian była ślamazarna. Ceny szybciej się zmieniają, gdy rynek schodzi na niższe poziomy. To znana właściwość, ale tym razem mocno rzuca się w oczy.

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama