Reklama

Nudne zasady mogą uchronić przed wpadką

Trudno przewidzieć, kiedy jest optymalny czas na zakup akcji czy funduszy. Dlatego lepiej nie kombinować.
Bożena Żuławnik

Bożena Żuławnik

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

„Inteligentny inwestor zdaje sobie sprawę, że akcje stają się bardziej ryzykowne, a nie mniej, gdy ich ceny rosną, i mniej ryzykowne, a nie bardziej, gdy ich ceny spadają” – twierdził Benjamin Graham, inwestor i filozof praktycznego inwestowania. Znane jest też powiedzenie: gdy o akcjach rozmawia z tobą taksówkarz czy fryzjer, jest to prawdopodobnie czas, by się z giełdy wycofać.

Bo z reguły zainteresowanie akcjami rośnie, gdy wszyscy wokół mówią o hossie, wzroście kursów, zyskach… Takie informacje przyciągają kolejnych chętnych do pomnażania pieniędzy. Wszystko wygląda pięknie do czasu głębszej korekty. Gdy potrwa ona dłużej, świeżo upieczeni inwestorzy, rozczarowani spadkiem kursów, sprzedają akcje, nie zważając na straty.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama