Jak poinformował prezes Urzędu Marek Niechciał, wielu ze sprzedawców obecnych na Allegro skarżyło się do urzędu na nierówne warunki konkurencji. Spółka jest bowiem z jednej strony platformą dla ehandlu, ale jednocześnie rywalizuje z innymi sprzedawcami, w szczególności poprzez oficjalny sklep Allegro.

– Skargi przedsiębiorców pokrywały się z obserwacjami urzędu. Dlatego wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające i przeszukaliśmy siedzibę Allegro. Analiza zebranego materiału wykazała, że mogło dojść do niedozwolonych działań – mówi prezes UOKiK Marek Niechciał. – Postawiliśmy spółce zarzuty nadużywania pozycji dominującej. Podejrzewamy, że wykorzystując swoją znaczną siłę rynkową, faworyzowała własną działalność sprzedażową w stosunku do działalności sprzedażowej prowadzonej przez innych sprzedawców na swojej platformie – dodaje. Niektóre funkcje sprzedażowe i promocyjne były dostępne tylko dla sklepu Allegro, a dla innych oferentów nie.

Allegro podkreśla, że oficjalny sklep Allegro, który jest przedmiotem zainteresowania UOKIK, odpowiada za mniej niż 1 proc. sprzedaży na całej platformie i przede wszystkim uzupełnia luki w ofertach sprzedawców, na przykład podczas szczytów zakupowych.

– Każdego tygodnia na Allegro rejestruje się i rozpoczyna sprzedaż 500 nowych kont firmowych, dzięki czemu liczba firm sprzedających na Allegro – głównie małych i średnich polskich przedsiębiorstw – wzrosła do ponad 140 tysięcy. To najlepszy dowód zaufania dla nas – powiedział Francois Nuyts, prezes Allegro.

Za stosowanie praktyk ograniczających konkurencję grozi kara finansowa do 10 proc. obrotu. Przychody Allegro w 2018 r. przekroczyły 1,75 mld zł. PM