Reklama

Warszawska giełda weszła do obrotu w bardzo dobrym momencie

Zarówno drobni inwestorzy, jak i instytucje mogą być zadowoleni z debiutu GPW. 26-proc. wzrost notowań na wczorajszej sesji pozwolił zarobić sprzedającym

Publikacja: 10.11.2010 01:29

Z giełdowego debiutu cieszą się pracownicy GPW – m.in. członkowie zarządu Adam Maciejewski i Beata J

Z giełdowego debiutu cieszą się pracownicy GPW – m.in. członkowie zarządu Adam Maciejewski i Beata Jarosz.

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

Debiut GPW okazał się jedną z najkorzystniejszych transakcji prywatyzacyjnych w historii. Prezes Ludwik Sobolewski nazwał go wręcz debiutem dwudziestolecia. Już na początku sesji walory giełdy zyskały 18 proc., a kurs wzrósł do 50,75 zł za akcję. Wówczas obroty sięgały 75,4 mln zł. Ostatecznie warszawska giełda zakończyła dzień na poziomie 54 zł za walor (wzrost o 25,6 proc. w stosunku do ceny, jaką płacili inwestorzy indywidualni). W ostatnich latach lepszy wynik zdarzył się tylko przy IPO PGNiG (którego walory na pierwszej sesji we wrześniu 2005 r. wzrosły o 27,9 proc.).

[srodtytul]Giełda najsilniejsza w historii[/srodtytul]

– Nigdy wcześniej GPW nie była tak silna, jak teraz. Dzień debiutu pokazuje, że ta opinia jest uzasadniona – cieszył się minister skarbu Aleksander Grad. Zainteresowanie transakcją było ogromne. Na walory giełdy zapisało się 323,3 tys. inwestorów indywidualnych i około 250 instytucji – z czego spora część z zagranicy. Z informacji „Parkietu” wynika, że walory giełdy skusiły chociażby fundusze z Brazylii czy Bliskiego Wschodu. Wśród inwestorów znalazł się m.in. jeden lub dwa tzw. sovereign wealth fund i fundusze uniwersyteckie z USA. Większość inwestorów stanowili jednak duzi globalni gracze z centralami w Londynie lub Nowym Jorku, a także polskie OFE i TFI.

[srodtytul]Bardzo duże obroty[/srodtytul]

Obroty papierami GPW na wczorajszej sesji sięgnęły 1,16 mld zł. To prawie tyle, ile wynosiła wartość oferty (1,2 mld zł). Trzeba jednak pamiętać, że statystyki giełdy uwzględniają oddzielnie transakcje kupna i sprzedaży. Można więc powiedzieć, że właściciela zmieniło około 40 proc. walorów sprzedanych w ofercie (11,1 mln sztuk). Dodatkowo w 26 transakcjach pakietowych właściciela zmieniło niemal 9 mln akcji (około 90 proc. sprzedanych w transzy dla inwestorów instytucjonalnych).

Reklama
Reklama

Tak duży wolumen w tym ostatnim przypadku nie oznacza jednak, że większość funduszy pozbyła się papierów GPW. Chodzi raczej o przekazanie wcześniej zamówionych pakietów przez banki inwestycyjne, które zapisywały się na nie w imieniu klientów. Większość zagranicznych funduszy może bowiem inwestować pieniądze dopiero w momencie, kiedy w ślad za tym idzie rozliczenie transakcji.

[srodtytul]Drobni inwestorzy nie sprzedali wszystkich akcji[/srodtytul]

Skarb Państwa sprzedawał 63,82 proc. akcji GPW, w sumie 26,8 mln walorów. 30 proc. trafiło do detalu. Okazuje się, że obawy przed nadmierną podażą drobnych graczy okazały się przesadzone. W sumie na rynku zawarto 72,7 tys. transakcji, z czego 43,9 tys. stanowiły te, w w których właściciela zmieniało 25 i mniej walorów (25 akcji wynosił maksymalny indywidualny przydział).

Zdaniem części ekspertów taka sytuacja wynikała m.in. z dużej, 75-proc. redukcji zapisów w ofercie. – Nie zaskoczył mnie tak duży wzrost kursu akcji GPW. Oferta nie zaspokoiła bowiem apetytów zarówno inwestorów indywidualnych, jak i instytucji. Większość ekspertów była ostrożna w przewidywaniu zachowania kursu w trakcie wtorkowej sesji. Niektórzy liczyli jednak na przeszło 15-proc. wzrost. Debiut GPW spełnił te oczekiwania z nawiązką – komentuje Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

[srodtytul]IPO w dobrym momencie[/srodtytul]

Debiut GPW zbiegł się z silnym wzrostem notowań spółek surowcowych (m. in. KGHM), dzięki którym WIG20 ustanowił kolejny rekord w ostatnich dwóch latach (ponad 2769 pkt). Zdaniem analityków dobra atmosfera częściowo tłumaczy wysoką wycenę debiutanta. Sięga ona 2,3 mld zł, znacznie wyżej niż niedawne szacunki analityków. GPW była we wtorek zresztą walorem, który zyskiwał najwięcej ze wszystkich notowanych na parkiecie akcji.

Reklama
Reklama

Część analityków jest sceptyczna co do możliwości dalszego wzrostu kursu. Wielu jednak wskazuje, że dużo zależeć będzie od koniunktury światowej. – Na przyszłe zachowanie kursu akcji operatora wpływać będzie przede wszystkim skala wzrostu zysków, co jest pochodną giełdowej koniunktury. Pozytywne wskazania płynące z analizy innych rynków wschodzących, do których na razie zalicza się nasz rynek, dowodzą, że w okresie hossy akcje GPW powinny zachowywać się silniej od rynku – ocenia Grzegorz Półkotycki, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.

[srodtytul]Święto rynku kapitałowego i problemy... brokerów[/srodtytul]

Wczorajsza uroczystość była świętem dla rynku kapitałowego. Na debiucie GPW pojawił się m.in. premier Donald Tusk. – GPW stała się symbolem rodzącej się gospodarki rynkowej – stwierdził szef rządu. – Przygotowania do debiutu to była niesamowita przygoda, szkoda, że można ją przeżyć tylko raz – podkreślał Sobolewski, przypominając liczne spotkania z inwestorami, jakie odbył w ostatnim miesiącu.Zdaniem pierwszego, długoletniego szefa GPW Wiesława Rozłuckiego receptą na sukces warszawskiego parkietu był „kult profesjonalizmu” w gronie pracowników giełdy, jak i brokerów.

Zdanie to kontrastowało z problemami części inwestorów indywidualnych, które pojawiły się rano przy próbach złożenia zlecenia. GPW przesunęła wprawdzie rozpoczęcie handlu walorami GPW na 9.15 (zwykle sesja zaczyna się o 9.00), aby odciążyć systemy. Mimo to w części biur (np. w mBanku, który oferuje rachunki eMakler) inwestorzy przez pewien czas zostali odcięci od możliwości sprzedaży walorów.

– Obecnie w serwisie transakcyjnym notujemy ponadtrzykrotnie większy ruch niż zazwyczaj, co ma wpływ na działanie systemu – wyjaśniał Krzysztof Olszewski, rzecznik mBanku. – Dlatego niektórzy klienci mogą mieć przejściowe trudności z zalogowaniem. Informuję jednak, że zlecenia klientów są realizowane – dodał. Z rynku docierały również informacje, że podobne problemy miały domy maklerskie Alior Banku i PKO BP.

W październiku – miesiącu zapisów na akcje GPW – liczba rachunków inwestycyjnych zwiększyła się o ponad 98 tys. Niektóre biura (jak np. CDM i DM Pekao) jednocześnie jednak zamykały nieaktywne konta, więc w rzeczywistości liczba nowych inwestorów może być jeszcze większa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama