Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie zmiany planuje wprowadzić rząd brytyjski na London Stock Exchange?
  • Co skłoniło brytyjski rząd do rozważenia nowych regulacji dla chińskich spółek?
  • Jakie są obecne wyzwania Londyńskiej Giełdy Papierów Wartościowych w kontekście zagranicznych debiutów?
  • Jakie kontrowersje budzą plany dostosowania brytyjskich norm do chińskich standardów sprawozdawczości finansowej?

Rząd Keira Starmera polecił Radzie Raportowania Finansowego (FRC), czyli brytyjskiej instytucji ustalającej normy dotyczące sprawozdawczości, by pozwoliła spółkom z Chin wchodzącym na giełdę londyńską na stosowanie się do chińskich standardów rachunkowości finansowej. Zmiany te miałyby zachęcić spółki z Państwa Środka do notowania ich globalnych kwitów depozytowych (GDR) na giełdzie londyńskiej. Miałyby one dotyczyć tylko spółek zarejestrowanych w ChRL i korzystających z brytyjsko-chińskiego połączenia tradingowego.  FRC prowadzi obecnie konsultacje w tej sprawie, a rząd ma napisać odpowiednią ustawę.

"Zmiana standardów wspierałaby również wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii” – mówi komunikat FRC.

"Robimy z Wielkiej Brytanii najlepsze miejsce do zakładania, rozwijania i notowania firm, a do tego potrzebujemy, by regulatorzy przyjrzeli się barierom, które nas hamują.. Ta proponowana zmiana wspiera pozycję Londynu jako wiodącego globalnego centrum finansowego, a my będziemy nadal dbać o ochronę inwestorów i integralność rynku, jednocześnie umożliwiając większe inwestycje i wzrost..” – oświadczył natomiast brytyjski resort finansów.

Giełda Londyńska od kilku lat ma trudności z przyciąganiem zagranicznych debiutów, a pozyskiwanie kapitału poprzez  oferty publiczne spadło w 2025 roku do najniższego poziomu od co najmniej 30 lat. Rząd miał nadzieję przyciągnąć w zeszłym roku do Londynu spółkę Shein, chińskiego giganta „szybkiej mody”, który mógłby przeprowadzić IPO wyceniającego go na 66 mld USD Ostatecznie jednak Shein zdecydował się na notowanie w Hongkongu, ponieważ Wielka Brytania i Chiny nie doszły do porozumienia w sprawie odpowiednich sformułowań dotyczących ujawniania czynników ryzyka w prospekcie emisyjnym.

Kwestia poluzowania standardów regulacyjnych wywołuje jednak duże kontrowersje. W zeszłej dekadzie doszło do fali delistingów chińskich spółek notowanych na giełdach nowojorskich. Był to skutek wyjścia na jaw oszustw księgowych stosowanych przez te firmy. Głośnym przypadkiem była wówczas sprawa firmy Luckin Coffee, notowanej na giełdzie Nasdaq, która została ukarana grzywną w wysokości 180 mln USD za istotne zaniżenie przychodów i zafałszowanie strat netto. FRC w przeszłości sceptycznie wypowiadała się w kwestii stosowania chińskich reguł sprawozdawczości finansowej na rynku brytyjskim. W 2021 roku przeprowadziła ona przegląd chińskich standardów audytu i stwierdziła, że „nie są one równoważne” obowiązującym wówczas standardom brytyjskim.

– To rodzi poważne pytania. Choćby to, jak zamierzają zarządzać udziałem tych spółek w tych częściach chińskiej gospodarki, gdzie powszechne są praca niewolnicza i naruszenia praw człowieka? – ocenia Neil O’Brien, konserwatywny poseł, który do zeszłego miesiąca był objęty chińskimi sankcjami.

Pomysł luzowania standardów rachunkowości dla chińskich spółek chcących wejść na giełdę londyńską jest wyraźnie związany z niedawną wizytą premiera Starmera w Chinach. Szef rządu brytyjskiego deklarował podczas tej wizyty chęć zacieśniania współpracy gospodarczej z Państwem Środka oraz przyciągania chińskich inwestorów do Wielkiej Brytanii.