Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie strategie przyjmują czołowi producenci ropy w celu adaptacji do obecnej niepewności rynkowej?
- Jak eksperci rynkowi oceniają bieżącą stabilność dostaw surowców i przewidują dalszy rozwój sytuacji?
- Czy zagrożenia dla globalnego łańcucha dostaw ropy naftowej zostały definitywnie zażegnane?
O ile w poniedziałek nad ranem baryłka ropy gatunku WTI kosztowała prawie 120 USD, to w ciągu kolejnych kilkunastu godzin jej cena spadła nawet poniżej poziomu 85 USD. We wtorek po południu wynosiła ona 89 USD. Za baryłkę surowca gatunku Brent płacono wówczas 93 USD. Na globalnych rynkach akcji nastąpiła wyraźna poprawa nastrojów. Koreański indeks KOSPI odbił się we wtorek o 5,35 proc., a japoński Nikkei 225 zakończył sesję 2,88 proc. na plusie. Większość europejskich indeksów giełdowych umiarkowanie zyskiwała po południu. WIG 20 rósł wówczas o 2,1 proc., włoski FTSE MIB zyskiwał 2,3 proc., a niemiecki DAX szedł w górę o 1,9 proc. Sesja w USA zaczęła się od niewielkich spadków, po tym, jak poprzednia przyniosła lekkie wzrosty. Notowania bitcoina lekko zaś przekraczały po południu 70,5 tys. USD.
Inwestorów w dobry nastrój wprawiły słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, który stwierdził, że wojna z Iranem jest już „prawie skończona”. Trump wezwał również armatorów, by wysyłali swoje statki przez Cieśninę Ormuz. – Iran nie ma już marynarki wojennej – zwrócił uwagę Trump. Żegluga tam rzeczywiście ruszyła, ale przepływające tam statki wyłączały transpondery, by utrudnić Irańczykom ich identyfikację. Jest więc nadzieja, że zakłócenia dostaw ropy naftowej z Bliskiego Wschodu będą krótkotrwałe.
Czytaj więcej
Orlen obniżył marżę detaliczną dla oleju napędowego niemal do zera, ale nie zamierza obniżać marż...