Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 03.04.2025 21:17 Publikacja: 09.01.2025 06:00
Donald Trump podczas spotkania w Detroit Economic Clubw Sound Board Theater w Detroit
Foto: Bloomberg
Donald Trump rozważa ogłoszenie na początku swojej nowej kadencji „ekonomicznego stanu nadzwyczajnego” – donosi CNN, powołując się na cztery anonimowe źródła. Ów stan nadzwyczajny pozwoliłby prezydentowi na szybkie wdrożenie podwyżek ceł na towary pochodzące zarówno z państw sojuszniczych, jak i z krajów nieprzyjaznych. – Żadna opcja nie jest wykluczona – twierdzi jeden z informatorów CNN.
Uruchomienie takiego scenariusza byłoby oparte na ustawie IEEPA, pozwalającej prezydentowi USA na zarządzanie importem w czasie ekonomicznego stanu nadzwyczajnego, związanego z okolicznościami międzynarodowymi. W 2019 r. poprzednia administracja Trumpa groziła już Meksykowi, że wykorzysta ustawę IEEPA do nałożenia karnych ceł na produkty meksykańskie, jeżeli Meksyk nie podejmie działań ograniczających napływ nielegalnych imigrantów do USA. Wówczas ta groźba okazała się skuteczna. Doszło do negocjacji międzyrządowych, w ramach których władze Meksyku zgodziły się podjąć działania uderzające w nielegalną imigrację. Nie doszło więc wówczas do podwyżek ceł.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
W specjalnym wydaniu programu Prognoz Parkietu razem z ekspertami na gorącą komentujemy cła wprowadzone przez Donalda Trumpa.
Czynniki kosztowe i techniczne inwestycji w OZE.
Kapitalizacja nowojorskiego rynku akcji spadła w pierwszych minutach czwartkowej sesji o łącznie 1,7 bln dolarów. To więcej niż na przykład wynosi nominalny PKB Indonezji czy Turcji.
Ekipa amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa jest jak kościół. Tam jest wiara, że nasza koncepcja jest najsłuszniejsza i ona się sprawdzi. Za chwilę przekonamy się, jak się sprawdzi – mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.
Można uznać, że Trump był zachęcany przez amerykańską giełdę do wprowadzenia tych ceł – mówi Piotr Kuczyński, analityk DI Xelion, komentując kolejną odsłonę wojny celnej ogłoszoną właśnie przez Donalda Trumpa.
Mechanizm ceł wzajemnych ma być odpowiedzią na bariery celne i pozataryfowe stosowane przez partnerów handlowych USA. "Financial Times" twierdzi jednak, że przy wyliczaniu tych ceł zastosowano "bezsensowną metodę".
Giełdy azjatyckie odpowiedziały wyprzedażą na ogłoszony przez prezydenta USA Donalda Trumpa mechanizm ceł wzajemnych. Notowania kontraktów terminowych sugerują dużą przecenę na Wall Street.
1,7 biliona dolarów wyparowało z Wall Street na początku czwartkowej sesji. Ostra wyprzedaż na globalnych rynkach była reakcją na nowe amerykańskie cła.
– Poczekajmy z katastroficznymi ocenami. Myślę, że teraz czekają nas negocjacje, które wprowadzą świat w jakąś nową równowagę. Zapewne z wyższymi cłami, bo Donald Trump nie odpuści, ale prawdopodobnie z rozwiązaniami, które będą łagodniejsze dla wzrostu gospodarczego – mówi dr Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska
To był gorący dzień na rynkach. Cła nałożone przez Donalda Trump wywołały popłoch na rynkach zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Co jeszcze działo się na giełdach?
Mimo braku zmiany stóp procentowych nastawienie RPP zasadniczo się zmieniło – powiedział prezes NBP Adam Glapiński podczas czwartkowej konferencji prasowej. Nie wykluczył obniżek stóp nawet w maju.
W specjalnym wydaniu programu Prognoz Parkietu razem z ekspertami na gorącą komentujemy cła wprowadzone przez Donalda Trumpa.
Kapitalizacja nowojorskiego rynku akcji spadła w pierwszych minutach czwartkowej sesji o łącznie 1,7 bln dolarów. To więcej niż na przykład wynosi nominalny PKB Indonezji czy Turcji.
Wydawało się, że po tym jak 90 lat temu wojny handlowe zabiły handel światowy, nikomu nie przyjdzie do głowy, że ich wszczynanie może być dobrą metodą prowadzenia polityki gospodarczej. Najwyraźniej przyszło – mówi ekonomista prof. Witold Orłowski.
Po ogłoszeniu amerykańskich ceł, co skłoniło inwestorów do zainteresowania się tym bezpiecznym aktywem, kruszec wyznaczył kolejny rekord, przekraczając pułap 3160 dolarów za uncję. W czwartek ceny lekko spadały.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas