Niemieccy producenci samochodów notowani na giełdzie (Mercedes-Benz Group, BMW, Volkswagen i Porsche) odnotowali łączny spadek cen akcji o 9 proc. w ubiegłym roku i 21 proc. w ciągu ostatniej dekady. Średnio 15 największych producentów samochodów (w tym cztery niemieckie marki notowane na giełdzie) odnotowało wzrost cen akcji o 105 proc. w ciągu ostatniej dekady, rosnąc o 22 proc. tylko w ostatnim roku – wynika z nowych badań przeprowadzonych przez platformę inwestycyjną eToro.
W Chinach, największym rynku samochodowym na świecie, flagowi niemieccy producenci samochodów odnotowują spadek dostaw, usiłując dotrzymać kroku lokalnym konkurentom. Volkswagena prześcignęła chińska firma BYD jako najlepiej sprzedająca się lokalna marka pod koniec 2022 r., podczas gdy jego udział w rynku w Chinach w ubiegłym roku spadł do 14,5 proc. (z 19,3 proc. w 2020 r.). Dostawy Mercedes-Benz w Chinach skurczyły się trzeci rok z rzędu, spadając o 2 proc. w 2023 roku. Dostawy Porsche również zredukowano w ubiegłym roku – o 15 proc.
Czytaj więcej
Niemiecka Rada Ekspertów Ekonomicznych obniżyła swoje prognozy wzrostu gospodarczego w tym roku, odsuwając w czasie oczekiwane ożywienie największe...
Gorzej w elektrykach
Niemieccy producenci samochodów mieli również słabsze wyniki w segmencie pojazdów elektrycznych w porównaniu z amerykańskimi i chińskimi konkurentami, Teslą i BYD. W ciągu ostatniej dekady cena akcji Tesli wzrosła o 1229 proc., a BYD – o 374 proc. Tesla posiada 19,9 proc. globalnego rynku pojazdów elektrycznych, podczas gdy VW, jej najbliższy niemiecki konkurent, zaledwie 4,8 proc. Aż 84% chińskiego rynku pojazdów elektrycznych jest zdominowane przez lokalnych producentów, a niemieckie marki samochodów mają tylko 5 proc. udziału w rynku.
– Globalny przemysł samochodowy notowany na giełdzie jest najbardziej podzielony ze wszystkich, jakie widzieliśmy. Niemiecki przemysł samochodowy stoi w obliczu bezprecedensowej konkurencji cenowej i technologicznej. W Europie wielu konsumentów zatrzymuje starsze modele na dłużej lub decyduje się na rezygnację z samochodu. Tymczasem amerykańscy, chińscy i indyjscy konkurenci opracowują tańsze modele i wiodą prym w segmencie pojazdów elektrycznych, zagrażając pozycji rynkowej niemieckich producentów samochodów – komentuje analityk rynkowy eToro Paweł Majtkowski.
Zauważa jednak, że branża samochodów elektrycznych stanęła w obliczu trudnej konfrontacji z rzeczywistością. Po latach euforii związanej z napędem elektrycznym, czasem połączonej z wizją samochodu autonomicznego, wkroczyliśmy w okres, w którym decyzje konsumentów będą miały największy wpływ na przyszłość branży.
Jak podkreśla Paweł Majtkowski, kondycja niemieckich producentów samochodów ma również znaczenie dla wyników polskiej gospodarki. W Polsce znajdują się fabryki należące do niemieckich koncernów, takich jak Volkswagen pod Poznaniem. Co najważniejsze, jesteśmy poważnym dostawcą komponentów i części do niemieckich fabryk samochodów. – Należy jednak zauważyć, że polska gospodarka jest znacznie bardziej zdywersyfikowana i nie jest tak zależna od wyników przemysłu samochodowego, jak gospodarki Czech czy Słowacji – dodaje analityk.
Czytaj więcej
W 2023 roku po kilku kryzysowych latach produkcja i sprzedaż nowych samochodów nabrały tempa, stwarzając rodzimym dostawcom części i komponentów sa...
Rajd Toyoty
Tradycyjni globalni konkurenci również radzą sobie lepiej niż niemieckie marki samochodów notowane na giełdzie. Japońska Honda zwiększyła cenę swoich akcji o 50 proc. w ciągu 12 miesięcy i o 64 proc. w ciągu 10 lat. Natomiast Toyota wzrosła o 95 proc. w ciągu ostatniego roku i 232 proc. w ciągu ostatniej dekady.