Od czasu bankructwa giełdy FTX działa coraz bardziej agresywnie i może zepchnąć tę branżę na margines świata finansów.
Oznacza to, że nowe przedsięwzięcia mogą zostać zduszone zanim staną na nogach, a banki i firmy cyfrowe zostaną zmuszone do likwidacji swoich platform oraz zmiany modeli biznesowych.
- Regulatorzy budują mur między handlem walutami cyfrowymi a bankowością oraz rynkiem kapitałowym by zapobiec tego rodzaju słabościom systemowym, które doprowadziły do kryzysu finansowego w 2008 roku -powiedział Bloombergowi Todd Baker, wykładowca w Richman Center for Business, Law & Public Policy przy uniwersytecie Columbia.
Czytaj więcej
Binance coin spadł o ponad 8 proc. po tym, jak nowojorski organ regulacyjny nakazał Paxos Trust zaprzestanie tworzenia większej ilości swojego toke...
Przedstawiciele różnych instytucji nadzorczych przekonują, że razem pracują nad branżą krypto i zaprzeczają jakoby chodziło o jej zniszczenie.
Jednak nagły i niespodziewany upadek FTX zmusił władze do działania w obawie, że kolejna katastrofa na tym rynku może okazać się o wiele bardziej dotkliwa, jeśli firmy kryptowalutowe urosną w takim stopniu by zagrozić systemowi finansowemu.
- Regulatorzy rozumieją, że nie mogą całkowicie zneutralizować branży krypto, ale z pewnością mogą ją odizolować i zminimalizować ryzyko - wskazuje Nic Carter, partner w Castle Island Ventures.
Zdradził on, że rozmawiał z menedżerami banków i firm kryptowalutowych, którzy przekonywali go, iż podjęto szeroko zakrojoną, skoordynowaną akcję zmierzającą do odcięcia branży krypto od tradycyjnych finansów.