Reklama

The Wall Street Journal: Udziałowcy tracą zaufanie do wielkich koncernów naftowych

Mantrą dla firm surowcowych jest w tym roku pytanie: Jak nie wydawać pieniędzy?

Aktualizacja: 11.02.2017 01:07 Publikacja: 09.07.2013 14:27

The Wall Street Journal: Udziałowcy tracą zaufanie do wielkich koncernów naftowych

Foto: Bloomberg

 

W ślad za spadającymi cenami surowców, w tym zwłaszcza metali, spada również zaufanie inwestorów do firm tej branży, inwestujących w projekty o coraz mniejszej perspektywie zysku. Zwalniani są szefowie wielkich koncernów wydobywczych, a nowi obiecują cięcia w wydatkach inwestycyjnych. W przypadku dużych firm naftowych i gazowych sytuacja wygląda jednak inaczej po obu stronach Atlantyku.

Nawet jeśli ceny ropy nie ucierpiały tak bardzo jak w przypadku niektórych metali, wysokie koszty poszukiwania i wiercenia na nowych złożach zaczynają zbierać swe żniwo. Zwroty z kapitału zainwestowanego w 30 największych na świecie koncernach naftowych spadły w 2012 roku do 9 proc., wynika z badań przeprowadzonych przez Citigroup. Odsetek ten może w 2015 r. spaść do 8 proc., jeśli ceny ropy Brent pozostaną w okolicach 100 dol. za baryłkę, pozostawiając firmom niewielkie, o ile nie zerowe, marże.

W Stanach Zjednoczonych presja akcjonariuszy na ograniczanie przez spółki nieopłacalnych inwestycji wymusiła na takich firmach jak Hess i Apache obietnice sprzedaży aktywów i zwiększonego wykupu własnych akcji. 14 notowanych na giełdzie północnoamerykańskich spółek branży energetycznej dokonało w tym roku istotnych zmian w składzie kierownictwa i strategii, zauważa J.P. Morgan Chase.

Reklama
Reklama

Ale ten rewolucyjny duch nie dotarł jak dotąd do największych europejskich spółek naftowych, które w dalszym ciągu koncentrują się na wprowadzaniu oszczędności bez ograniczania wysokiej produkcji. Już obecnie najwięksi europejscy gracze tej branży – Royal Dutch Shell, Total, BP, Eni, Repsol, OMV i Statoil –przeznaczają 54 proc. wydatków inwestycyjnych na utrzymanie spadku rocznej produkcji na poziomie 4-5 proc., podczas gdy za oceanem spadek ten jest dwucyfrowy, twierdzi Goldman Sachs.

Nowe projekty wyglądają mało opłacalnie. 18 proc. z inwestycji kapitałowych europejskich potentatów branży naftowej przeznaczanych jest na projekty, które zysk mogą przynieść jedynie przy utrzymaniu się ceny ropy powyżej 80 dol. za baryłkę, ocenia Goldman. W przypadku spółek Total i Royal Dutch Shell odsetek ten wynosi niemal jedną czwartą wydatków.

Inwestorzy z większym uznaniem reagują na bardziej radykalne zmiany w strategii amerykańskich koncernów naftowych, przyjęte w odpowiedzi na spadek cen. Prognozy dla tych firm na 2013 rok mieszczą się w przedziale 10,4–1 2,6-krotności zysku, zgodnie z szacunkami Factset. W przypadku europejskich koncernów naftowych prognozy wskazują natomiast na przedział 7,4–9 ,7-krotności zysków, nie licząc BG Group, która jako jedyna jak dotąd w Europie spółka naftowa ogłosiła strategię mającą na celu zapewnienie większych zysków akcjonariuszom. Prognoza dla tej spółki wskazuje na 13,7-krotność zysku.

Europejskie firmy powinny przeprowadzić podobne radykalne zmiany w strategii, jak to zrobiły ich odpowiedniki w USA. Skupiając się wyłącznie na projektach o wysokiej stopie zwrotu i większych wydatkach na wykup akcji Shell mógłby podnieść produkcję w skali rocznej, w przeliczeniu na jedną akcję, z obecnych -0,5 proc. do 0,9 proc. w ciągu najbliższych pięciu lat, twierdzi Goldman. Podobny wskaźnik dla koncernu Total mógłby wynieść 2,6 proc. rocznie, zamiast obecnego -0,1 proc..

Takie posunięcia oznaczałyby jednak konieczność fundamentalnej zmiany strategii. Kierownictwa firm naftowych muszą pogodzić się z faktem, że ograniczanie produkcji niekoniecznie musi być zjawiskiem złym. Inwestorzy powinni natomiast przełamać swoją tradycyjną niechęć do kwestionowania decyzji firm, hołubionych często także przez rządy poszczególnych państw.

Inwestowanie dużych ilości pieniędzy w projekty o niskiej stopie zwrotu może skłonić akcjonariuszy do większych nacisków na zmiany w zarządzaniu spółkami naftowymi.

Gospodarka światowa
Trump reaguje na decyzję Sądu Najwyższego ws. ceł. „Mogę zrobić, co tylko chcę”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Gospodarka światowa
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Gospodarka światowa
Amerykański PKB niższy od prognoz
Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama