To plan Marshalla dla klimatu – reklamował pakiet klimatyczny rządu Angeli Merkel lider siostrzanej CSU, Marcus Soeder. To policzek wymierzony tym, którym sprawy klimatu leżą na sercu – przekonują aktywiści niemieckich organizacji ekologicznych. – Gabinet klimatyczny próbuje legitymizować mizerne efekty swoich działań. Tyle że ten gabinet klimatyczny już od dawna stał się kabaretem klimatycznym – dowodzi Clara Meyer, współorganizatorka manifestacji Fridays For Future.
Paradoksalnie, ciosy padają też ze strony państwowych urzędników. – Przyjęty przez gabinet Merkel pakiet nie wystarczy. Musi być więcej zachęt dla wspierania przyjaznego klimatowi transportu – podsumowywała na łamach „Suddeutsche Zeitung" szefowa niemieckiej agencji klimatycznej (UBA), Maria Krautzberger. Mało tego, Krautzberger dorzuciła też, że jej zdaniem plan warty około 54 mld euro (60 mld dol.) nie będzie miał większego przełożenia na poziom emisji.