EBOiR podał, że polska gospodarka wzrosła o 3,6 proc. w 2025 r., a w pierwszej połowie 2026 r. tempo wzrostu wyniosło 3,5 proc. rdr. Wsparciem dla aktywności gospodarczej były inwestycje, które odnotowały najszybszy wzrost od 2023 r., czemu sprzyjała kulminacja absorpcji środków unijnych w ostatnim roku funkcjonowania Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności.
Bank dodał, że inflacja CPI wyniosła w sierpniu 2026 r. 3,4 proc. i mieściła się w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. Stopy procentowe pozostały bez zmian od ostatniej obniżki dokonanej w marcu.
EBOiR zwrócił uwagę, że w celu ograniczenia wzrostu cen paliw rząd czasowo obniżył VAT i akcyzę na benzynę oraz olej napędowy` a także` wprowadził limity cen na stacjach paliw od końca marca do końca czerwca oraz ponownie na dwa tygodnie w sierpniu. Ministerstwo Finansów oszacowało koszt tych działań na 0,13 proc. PKB. Od września przywrócono pełne stawki podatkowe.
Czytaj więcej
Chiński eksport staje się coraz bardziej podobny do eksportu naszego regionu. W efekcie nasz region mocniej konkuruje z Chinami niż inne gospodarki...
Instytucja wskazała również, że Polska otrzymała największą alokację w ramach instrumentu SAFE, wynoszącą 43,7 mld euro. Rząd oczekuje, że ponad 80 proc. tej kwoty zostanie wydane w kraju.
Zdaniem EBOiR sytuacja fiskalna pozostaje jednak wyzwaniem. Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł w 2025 r. 7,3 proc. PKB, co było drugim najwyższym wynikiem w Unii Europejskiej. Polska pozostaje objęta procedurą nadmiernego deficytu.
Bank ocenia, że deficyt w 2026 r. przekroczy rządowy cel wynoszący 6,8 proc. PKB, ponieważ zobowiązania fiskalne, w tym działania osłonowe dotyczące cen paliw, rosną szybciej niż wpływy podatkowe. Projekt budżetu na 2027 r. zakłada deficyt na poziomie 7,1 proc. PKB, przy ryzyku dalszego poluzowania polityki fiskalnej przed wyborami zaplanowanymi na 2027 r.
Według EBOiR głównym zagrożeniem dla perspektyw gospodarczych Polski pozostaje słabszy popyt w strefie euro, który może negatywnie wpływać na wzrost gospodarczy.