Dane o przeciętnym wynagrodzeniu okazały się wyraźnie gorsze od średniej prognoz ekonomistów dla „Parkietu” (6,6 proc.). Ba, żaden z analityków i zespołów makro nie spodziewał się tak niskiego wyniku. Jest on drugim najniższym od marca 2021 r. (po danych z kwietnia: 5,4 proc. r/r).

Sierpniowe dane zdają się potwierdzać, że niespodziewany wyskok z lipca, gdy roczna dynamika płac wybiła na najwyższy poziom w tym roku (+6,8 proc.) był tylko jednorazowym efektem, związanym prawdopodobnie z wypłatą premii w kilku sektorach, m.in. w górnictwie i energetyce. Potwierdza to fakt, że przeciętne wynagrodzenie w sierpniu było aż o 2,6 proc. niższe niż w lipcu. Spadki między lipcem a sierpniem to sezonowe zjawisko– powtarzają się co roku– ale tym razem ich skala była niemal największa od kilkunastu lat.

Wynikiem 5,6 proc. roczna dynamika płac powróciła do przedziału notowanego w poprzednich miesiącach (w okresie kwiecień-czerwiec wahała się w okolicach 5,4-5,9 proc. r/r). Choć wciąż należy się liczyć z pojedynczymi niespodziankami, to trend sugeruje stabilizację tempa wzrostu wynagrodzeń na poziomie około 6 proc. r/r.

Korzystnie dla RPP

Jeśli chodzi o ujęcie nominalne, średnia płaca brutto w firmach wyniosła w sierpniu dokładnie 9259,54 zł, co oznacza wzrost o około 490 zł w ujęciu rocznym. Biorąc pod uwagę sierpniową inflację na poziomie 3,4 proc. r/r, najnowsze dane GUS wskazują, że realne zarobki w sektorze przedsiębiorstw zwiększyły się tylko o około 2,1 proc. r/r. Tylko bo to– na równi z wynikiem z kwietnia– najniższy wynik od trzech lat.

Z punktu widzenia Rady Polityki Pieniężnej wzrost przeciętnego wynagrodzenia tylko o 5,6 proc. r/r to dobra wiadomość. – Oznacza, że lipcowe przyspieszenie nie było początkiem powrotu silniejszej presji płacowej w gospodarce – ocenia Mariusz Zielonka, główny ekonomista Lewiatana.

Czytaj więcej

W sierpniu produkcja mieszkań deweloperskich poniżej 11 tys. pierwszy raz od miesięcy

Zatrudnienie w dół

Zgodnie z poniedziałkowymi danymi GUS, przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw ponownie spadło– dzieje się tak już od ponad trzech lat. Tym razem spadek wyniósł 0,8 proc. r/r, zgodnie ze średnią prognoz ekonomistów. Zatrudnienie w sierpniu wyniosło 6 mln 367,8 tys. i było o 33 tys. etatów niższe niż na początku roku. Jednocześnie spadło względem lipca o około 11 tys. etatów. – Rynek pracy pozostaje w łagodnym, kontrolowanym rozluźnieniu. Nie widzimy ani przyspieszenia spadku zatrudnienia, ani nagłego pogorszenia sytuacji – komentuje Zielonka.

Spadek zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw to trend, z którym mierzymy się już od trzech lat, i wynika m.in. z czynników demograficznych. Część danych wskazuje na poprawiający się popyt na pracę w gospodarce. Przykładowo, z danych Grant Thornton wynika, że w sierpniu na 50 największych polskich portalach pracy opublikowano o 10,1 tys. więcej nowych ogłoszeń niż rok wcześniej. To trzeci kolejny miesiąc ze wzrostem.

Budownictwo znów rośnie

W poniedziałek GUS poinformował też, że produkcja budowlano–montażowa urosła w sierpniu o 6,7 proc. r/r, zgodnie ze średnią prognoz ekonomistów dla „Parkietu” (6,6 proc.). Taki wynik oznacza, że niespodziewanie słaby wynik za lipiec (spadek o 2,3 proc. r/r) był tylko wypadkiem przy pracy. Jak zauważał wówczas GUS, część przedsiębiorstw wskazywała nieregularny, w głębszym stopniu niż zazwyczaj w tym okresie roku, charakter rozliczeń po zakończeniu robót.

Możliwe, że część „niewykazanej” produkcji z lipca zobaczyliśmy w danych za sierpień. Jak ocenia z kolei Krystian Jaworski, starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska, czynnikiem wspierającym aktywność była też konieczność zakończenia do końca sierpnia części inwestycji realizowanych w ramach KPO. - To sprzyjało przyspieszeniu prac budowlanych współfinansowanych ze środków unijnych – komentuje.

Czytaj więcej

Produkcja przemysłowa w Polsce rozczarowała. Mocno rośnie inflacja producencka

Wciąż widać duże wahania między dynamikami w poszczególnych grupach. O 4,1 proc. r/r urosła produkcja firm wykonujących roboty budowlane specjalistyczne (to m.in. prace wykończeniowe lub przygotowawcze pod inne inwestycje). W przedsiębiorstwach budujących obiekty inżynierii lądowej i wodnej produkcja była aż o 29 proc. wyższa niż przed rokiem, z kolei we wznoszeniu budynków odnotowano 19,6-procentowy spadek w skali roku. – Głębokie załamanie w budowie budynków (po -1,8 proc. r/r w lipcu) może świadczyć o przesunięciu zasobów do innych działów i o terminie rozliczenia KPO w sierpniu – ocenia Leszek Kąsek, ekonomista ING Banku Śląskiego. – Wiemy, że budownictwo mieszkaniowe pozostaje najsłabszym segmentem sektora z uwagi na dużą dostępność do sprzedaży ukończonych mieszkań deweloperskich. Od połowy lipca istotnie zaostrzyły się rynkowe warunki finansowania – dodaje.

– Sierpniowy wysoki dwucyfrowy wzrost w budowie obiektów infrastrukturalnych, ale także pozytywny wynik w robotach specjalistycznych, wskazują, że w polskiej gospodarce rozkręcają się inwestycje, co już pozytywnie wpływa na tempo wzrostu gospodarczego – ocenia z kolei Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

- Wzrost w segmencie robót infrastrukturalnych powinien się utrzymać w najbliższych miesiącach, gdyż Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej wypracowało z Komisją Europejską elastyczne mechanizmy rozliczeń projektów finansowanych z KPO – dodaje Kąsek z ING.