Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co stało za odbiciem w budownictwie po zaskakującym, lipcowym spadku produkcji
  • Dlaczego budownictwo infrastrukturalne tak mocno urosło w sierpniu
  • Jakie są prognozy dla branży budowlanej w nadchodzących miesiącach.

Wzrost o 6,7 proc. r/r oznacza także, że – zgodnie z przewidywaniami – niespodziewanie słaby wynik produkcji budowlano-montażowej za lipiec (spadek o 2,3 proc. r/r, zdecydowanie poniżej prognoz) był tylko wypadkiem przy pracy. A może bardziej: wypadkiem przy raportowaniu. Jak zauważał wówczas GUS, część przedsiębiorstw wskazywała nieregularny, w głębszym stopniu niż zazwyczaj w tym okresie roku, charakter rozliczeń po zakończeniu robót.

Czytaj więcej

Wynagrodzenia w Polsce „wróciły do bazy" po lipcowym zaskoczeniu. Są nowe dane GUS

Tym razem już żadnych zaburzeń nie było i dane z budownictwa ogółem okazały się spójne nie tylko z prognozami, ale i trendami z poprzednich miesięcy. – Po negatywnym zaskoczeniu w lipcu dane dotyczące produkcji budowlano-montażowej w sierpniu okazały się pozytywnym zaskoczeniem. Budownictwo po pierwsze powróciło do wzrostu – komentuje Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. Możliwe, że część „niewykazanej” produkcji z lipca zobaczyliśmy w danych za sierpień.

Duży wzrost w budownictwie infrastrukturalnym

Jak ocenia z kolei Krystian Jaworski, starszy ekonomista Credit Agricole, poza tym efektem, czynnikiem wspierającym aktywność w minionym miesiącu była też konieczność zakończenia do końca sierpnia części inwestycji realizowanych w ramach Krajowego Planu Odbudowy. – To sprzyjało przyspieszeniu prac budowlanych współfinansowanych ze środków unijnych – komentuje.

Wciąż widać duże wahania między dynamikami w poszczególnych grupowaniach. O 4,1 proc. urosła produkcja firm wykonujących roboty budowlane specjalistyczne (to m.in. prace wykończeniowe lub przygotowawcze pod inne inwestycje). W przedsiębiorstwach budujących obiekty inżynierii lądowej i wodnej produkcja była aż o 29 proc. wyższa niż przed rokiem, z kolei we wznoszeniu budynków odnotowano 19,6-procentowy spadek w skali roku. – Głębokie załamanie w budowie budynków (po -1,8 proc. r/r w lipcu) może świadczyć o przesunięciu zasobów do innych działów i o terminie rozliczenia KPO w sierpniu br. – ocenia Leszek Kąsek, ekonomista ING Banku Śląskiego. – Wiemy, że budownictwo mieszkaniowe pozostaje najsłabszym segmentem sektora z uwagi na dużą dostępność do sprzedaży ukończonych mieszkań deweloperskich. Od połowy lipca istotnie zaostrzyły się rynkowe warunki finansowania – dodaje.

Czytaj więcej

Produkcja przemysłowa w Polsce rozczarowała. Mocno rośnie inflacja producencka

Wciąż w skali roku widać dużą rozbieżność między dynamiką prac inwestycyjnych oraz remontowych. O ile te pierwsze urosły o 19,3 proc., o tyle drugie spadły o 20,8 proc.

Optymistyczne perspektywy dla budownictwa

– Sierpniowy wysoki dwucyfrowy wzrost w budowie obiektów infrastrukturalnych, ale także pozytywny wynik w robotach specjalistycznych, wskazują, że w polskiej gospodarce rozkręcają się inwestycje, co już pozytywnie wpływa na tempo wzrostu gospodarczego – ocenia Kurtek. Jak przewiduje, w kolejnych miesiącach dynamika produkcji budowlano-montażowej nie powinna już notować ujemnych wartości, acz może się wahać ze względu na bazy odniesienia z poprzedniego roku. – Niemniej perspektywy dla budownictwa pozostają optymistyczne – wskazuje.

– Wzrost w segmencie robót infrastrukturalnych powinien się utrzymać w najbliższych miesiącach, gdyż Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej wypracowało z Komisją Europejską elastyczne mechanizmy rozliczeń projektów finansowanych z KPO – dodaje Kąsek z ING.

– Sierpniowe dane oceniamy jako umiarkowanie pozytywne. Potwierdzają, że cykl inwestycyjny jest w pełnym rozkwicie i powinien pozytywnie wpływać na wzrost PKB w drugiej połowie 2026 r. – dodaje Grzegorz Ogonek, ekonomista Erste Bank Polska.