Średnia siła nabywcza na mieszkańca w Europie wynosi bowiem 18,8 tys. euro w 2024 r. - wynika z badania „GfK Purchasing Power Europe 2024”. Firma podkreśla, że są jednak znaczące różnice między 42 krajami europejskimi.
Mieszkańcy Liechtensteinu, Szwajcarii i Luksemburga mają znacznie wyższy dochód netto niż w pozostałych krajach, podczas gdy siła nabywcza jest najniższa w Kosowie, Białorusi i Ukrainie. Tegorocznym wielkim zwycięzcą jest Wielka Brytania, która awansowała o trzy miejsca w ogólnym zestawieniu.
Czytaj więcej
Do 2028 roku tzw. dług pozabudżetowy ma zwiększyć się do ponad 600 mld zł, z 360 mld zł w 2023 r. To pokazuje, że gabinet Donalda Tuska nie zamierz...
Polska goni Europę
W 2024 r. Europejczycy mają do dyspozycji łącznie około 12,9 biliona euro na żywność, koszty mieszkania, usługi, koszty energii, ubezpieczenia, wakacje, mobilność i zakupy konsumenckie. Odpowiada to średniej sile nabywczej na mieszkańca wynoszącej 18,8 tys. euro, co stanowi nominalny wzrost o 3,9 proc. w porównaniu do skorygowanych wartości z poprzedniego roku.
Z raportu wynika, że w Polsce średnia siła nabywcza na mieszkańca w 2024 r. wynosi 12,6 tys. euro. To plasuje Polaków o około 33 proc. poniżej średniej europejskiej i podobnie jak w roku poprzednim Polska awansuje o jedną pozycję, zajmując teraz 27. miejsce.
Czytaj więcej
Płace w sektorze przedsiębiorstw wciąż rosną przeciętnie w dwucyfrowym tempie, zatrudnienie cały czas jest niższe niż przed rokiem.
Warszawa krajowym liderem
Regionalne różnice także mają znaczenie, jeśli weźmiemy pod uwagę nawet powiaty. Polski ranking zamożności jeśli chodzi o siłę nabywczą otwiera Warszawa, gdzie jest ona o ponad 58 proc. wyższa od średniej krajowej i wynosi 19,9 tys. euro. Nowością w pierwszej dziesiątce w tym roku są powiaty płocki i siedlecki na piątym i szóstym miejscu. Poznań, Kraków, Bielsko-Biała i Gliwice straciły po dwa miejsca.
Powiat głogowski jest najbliżej średniej siły nabywczej. Przy 12,5 tys. euro na mieszkańca ludzie mają tam do dyspozycji o 22 euro mniej niż średnia krajowa.
- Jednocześnie można również zauważyć, że luka w sile nabywczej w Polsce w odniesieniu do Europy – wbrew trendowi ostatnich lat – powoli się zmniejsza. Siła nabywcza przeciętnego Polaka rośnie szybciej niż siła nabywcza przeciętnego Europejczyka. To nas cieszy, a to co niepokoi, to utrzymujące się dysproporcje w potencjale nabywczym pomiędzy równymi powiatami w naszym kraju – mówi Agnieszka Szlaska-Bąk, partner, NIQ.
Siła nabywcza na mieszkańca w powiecie brzozowskim wynosi zaledwie 8,3 tys. euro, co stawia go dokładnie o 34 proc. poniżej średniej krajowej i ponad 58 proc. poniżej siły nabywczej stolicy.
Siła nabywcza jest miarą dochodu rozporządzalnego po odliczeniu podatków i darowizn charytatywnych, a także obejmuje wszelkie otrzymane świadczenia państwowe.