Środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej była zgodna z jednomyślnymi oczekiwaniami ekonomistów. RPP po raz ostatni podwyższyła stopę referencyjną NBP, z 6,5 do 6,75 proc., we wrześniu ub.r. Formalnie nie zakończyła jeszcze cyklu zacieśniania polityki pieniężnej, o czym świadczy choćby jej środowy komunikat. Napisano w nim, że „dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej”. To teoretycznie oznacza, że otwarte są zarówno drzwi do dalszych podwyżek stóp, jak i do obniżek. W praktyce jednak ekonomiści jakiejkolwiek zmiany w polityce pieniężnej spodziewają się najwcześniej w IV kwartale. Ale i ona stała się ostatnio mniej prawdopodobna.