W swoim najnowszym raporcie „Czas Polski. Jak się wzbogaciła i zmienia w odporną gospodarkę opartą na wiedzy" przedstawiacie optymistyczną wizję Polski za dziesięć lat, m.in. z mieszkańcami żyjącymi średnio pięć lat dłużej, domkniętą luką w zakresie podaży mieszkań, solidną stopą inwestycji (25 proc., obecnie to około 17 proc.) czy z przeciętną płacą godzinową na poziomie 80 proc. średniej unijnej (w 2024 r. około 50 proc.). Mamy przegonić Włochy pod względem PKB per capita (według parytetu siły nabywczej), choć w 2024 r. byliśmy na poziomie 81 proc. tego kraju. Miło się czyta taki scenariusz, gdy jednocześnie często słyszy się o tym, jak w polską gospodarkę może uderzyć już w najbliższych latach np. spadek siły roboczej, słabość inwestycji sektora prywatnego oraz pogarszająca się kondycja finansów publicznych.