Reklama

Złoty nie miał udanego tygodnia

Rekomendacja londyńskiego banku dotycząca zakupu polskich CDS-ów nie oznacza, że realnie rośnie ryzyko bankructwa Polski. Ale w połączeniu z krytyką agencji ratingowej i spadkiem szans na zaostrzenie polityki pieniężnej przyczyniła się do spadku złotego

Aktualizacja: 27.02.2017 03:43 Publikacja: 31.01.2011 02:06

Według Bloomberga złoty stracił w minionym tygodniu wobec euro 1,6 proc.

Według Bloomberga złoty stracił w minionym tygodniu wobec euro 1,6 proc.

Foto: Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski md Mateusz Dąbrowski

Bank inwestycyjny Barclays Capital zalecił inwestorom w swoim najnowszym raporcie kupowanie polskich CDS-ów (credit default swap) – instrumentów zabezpieczających przed bankructwem kraju. Wbrew medialnym doniesieniom nie oznacza to jednak, że bank przewiduje realną możliwość ogłoszenia przez Polskę niewypłacalności.?W raporcie, o którym zrobiło się głośno pod koniec minionego tygodnia, bank zalecił kupowanie dziesięcioletnich CDS-ów, przewidując, że ich wartość może pójść do góry – pozwalając inwestorom osiągnąć zyski, podobnie jak na kupnie obligacji albo akcji.

[srodtytul]Zalecenia dla klientów[/srodtytul]

– Niemal każdego dnia ukazują się analizy i raporty dotyczące sytuacji Polski publikowane przez instytucje finansowe. Raporty banków z reguły zawierają rekomendacje dotyczące strategii inwestycyjnych – mówi Dominik Radziwiłł, wiceminister finansów. Dodaje, że resort finansów zwykle na nie nie reaguje, bo po pierwsze jest ich dużo, a po drugie ze względu na prawo każdego do własnej oceny sytuacji, zwłaszcza gdy inwestuje własne środki lub doradza swoim klientom w co inwestować.

– Nie ma nic złego, że banki rekomendują zakup takich instrumentów. CDS-y mają też Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i inne kraje. Inwestorzy kupują takie aktywa, ale przecież nie zakładają bankructwa tych krajów – przekonuje wiceminister.

W raporcie Barclays Capital zaznaczono, że gdyby w Polsce utrzymywał się deficyt powyżej 8 proc. PKB,?to za pięć lat zadłużenie kraju wynosiłoby 72 proc. w relacji do PKB. – To nam nie grozi, za trzy lata deficyt znajdzie się już poniżej poziomu 3 proc. – zapewnia Radziwiłł.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Porównanie na korzyść[/srodtytul]

Fakt, że Polska może się czuć bezpieczna, potwierdza cena naszych CDS-ów. Obecnie ich kwotowania wynoszą ok. 150 punktów bazowych, podczas gdy np. w przypadku Węgier inwestorzy żądają premii sięgającej 350 punktów bazowych, a Hiszpanii około 260 punktów bazowych. Dla porównania kwotowania CDS-ów Niemiec wynoszą ok. 50 punktów bazowych.

CDS to instrument pochodny służący przenoszeniu ryzyka kredytowego. Jest swego rodzaju umową, w ramach której jedna ze stron transakcji w zamian za uzgodnione wynagrodzenie zgadza się na spłatę długu należnego drugiej stronie transakcji.

Cena CDS-ów ustalana jest jako procent wartości zobowiązania. O cenie kontraktu CDS decyduje głównie ocena ryzyka – czy dłużnik będzie w stanie spłacić zobowiązania. Ten, kto wykupuje CDS, nie musi być właścicielem długu, na którym oparty jest dany kontrakt, choć tak najczęściej jest.

[srodtytul]Złoty stracił[/srodtytul]

Główną wskazówką co do poziomu ryzyka są oceny wiarygodności przyznawane przez agencje ratingowe. W ostatnich dniach agencja Fitch oceniła, że rosnący deficyt finansów publicznych Polski jest nie do utrzymania w długim okresie.

Reklama
Reklama

Krytyczne spojrzenie zagranicznych instytucji na stan polskich finansów publicznych w połączeniu ze spadającym prawdopodobieństwem kolejnej szybkiej podwyżki stóp procentowych spowodowało spadek notowań złotego.?W?końcu minionego tygodnia za euro płacono blisko 3,94 zł. Tygodniowy spadek o 1,6 proc. był, według Bloomberga, największy od ponad dwóch miesięcy.

[[email protected]][/mail]

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama