Z dniem 31 stycznia 2012 r. wygasła umowa PKN Orlen ze spółką Maury sp. z o. o., dotycząca gromadzenia i utrzymywania zapasów obowiązkowych ropy naftowej. PKN Orlen zarobił na odkupieniu zapasów ropy naftowej od Maury sp. z o.o.
Wykupienie ich kosztowało płocki koncern 1,198 mld zł. Orlen nie wykupił zapasów fizycznie. W momencie zawierania tej transakcji, spółka Maury przechowywała zapasy przez okres trwania kontraktu w spółce zależnej Orlenu, IKS Solino. Tym samym wraz z wykupem nie doszło do fizycznego transferu ropy, a jedynie zmienił się tytuł własności do tej puli zapasów.
- Wartość odkupionych zapasów znajdzie się w bilansie I kw. 2012 r. i wpłynie na średnią cenę zapasów surowca. Jednak dziś trudno jest ocenić ostateczny wpływ na wynik tego okresu bowiem obecnie prowadzimy rozmowy w sprawie kolejnej transakcji dotyczącej takiej samej ilości ropy naftowej - powiedziała w rozmowie z „Parkietem" Beata Karpińska, kierownik biura prasowego PKN Orlen.
Z kolei Konrad Anuszkiewicz, analityk Ipopema twierdzi, że fakt odkupienia zapasów od Maury Sp. z o.o. może wpłynąć negatywnie na wynik operacyjny Orlenu za I kw. 2012 r. Ogólnie jednak, od czasu podpisania umowy 23 grudnia 2010 r., spółka na tej transakcji zarobiła.
- Koszt utrzymywania zapasów został częściowo zbilansowany przez opłaty za przechowywanie ropy płacone Orlenowi prze spółkę Maury, a także zabezpieczenie ceny odkupu poprzez kontrakt terminowy. Całkowity koszt finansowy tej operacji był niższy niż koszt linii kredytowych - dodał Anuszkiewicz.
Zdaniem analityków, dzięki posiadanym zapasom wynik operacyjny Orlenu za 2011 r. może być wyższy nawet o 2,2 mld zł.