Reklama

Teoria wtórnego dołka

Do minionego czwartku mogło się jeszcze wydawać, że indeksy na głównych parkietach z budowanych wcześniej konsolidacji mogą się wybić górą, dając tym samym sygnał kupna z możliwością dalszego istotnego zredukowania sierpniowych strat. Stało się jednak inaczej, a pierwszy sygnał do odwrotu byków dał FOMC.
Teoria wtórnego dołka

Foto: Fotorzepa, Pasterski Radek PR Pasterski Radek

Teoretycznie pozostawienie stóp w USA na niezmienionym poziomie było z punktu widzenia inwestorów decyzją pozytywną – tak sądziła większość. Do czasu. Nie pomógł nawet relatywnie gołębi wydźwięk komunikatu towarzyszącego decyzji monetarnego gremium. Można nawet zaryzykować tezę, że przy silniejszych rynkowych wahaniach Fed jeszcze długo stóp nie podniesie. Inwestorzy nie chcąc ponosić wyższego kosztu finansowania dostarczają więc Rezerwie Federalnej argumentów do dalszej pauzy poprzez giełdowe spadki. W Europie nałożył się na to skandal związany z Volkswagenem, a obawy o globalny wzrost gospodarczy są dalekie od zakończenia. Tym samym na popularności ostatnio zyskała teoria wtórnego jesiennego dołka.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama