Sejm tej kadencji prawdopodobnie nie zajmie się likwidacją OFE. – Fundusze będą działać na dotychczasowych zasadach jeszcze przez pewien czas – mówi nam osoba zbliżona do procesu legislacyjnego. Informację udało się potwierdzić w trzech niezależnych źródłach. Ale nie w Ministerstwie Rozwoju ani w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Sara Kowalik z pierwszego z resortów powiedziała, że nie ma planów, by likwidacji OFE miało nie być razem z wprowadzeniem PPK. Nie ma też jednak ostatecznych ustaleń w sprawie reformy. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej do czasu zamknięcia gazety nie odpowiedziało na pytanie.
Jak się dowiedzieliśmy, OFE nie zostaną zlikwidowane, przynajmniej nie teraz, jednocześnie jednak pracownicze plany kapitałowe (PPK) wejdą w życie.
Konsensus jeszcze daleko
Ministerstwo swoje, a rynek swoje – być może gdyby w sprawie OFE ze strony rządu nie dochodziły co kilka tygodni sprzeczne informacje, ta odpowiedź Ministerstwa Rozwoju byłaby bardziej wiarygodna. Przypomnijmy, że w sierpniu, w odpowiedzi na interpelację poselską, resort ten podał, że projekty dotyczące przekształcenia OFE trafią do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych w III kwartale.
Niedługo później, bo w połowie września, wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki powiedział w Sejmie, że „jest blisko konsensusu z minister Rafalską" odnośnie do zapisania na indywidualnych kontach w ZUS części tych aktywów OFE, które są najłatwiejsze do spieniężenia, orientacyjnie 25 proc., i przekazania pozostałej części ludziom jako zalążka przyszłego kapitału emerytalnego.
Konsensus nie był chyba tak znowu blisko, skoro kilka dni później Morawiecki poinformował, że jednak nie ma jeszcze ostatecznych ustaleń, jeśli chodzi o OFE.
W pierwotnej koncepcji zaprezentowanej w lipcu 2016 r. w ramach Programu Budowy Kapitału wicepremier proponował, by 25 proc. obecnych aktywów OFE zostało przekazanych do Funduszu Rezerwy Demograficznej, a 75 proc. trafiło na prywatne oszczędności emerytalne (w formie indywidualnych kont emerytalnych – pierwszy pomysł, lub indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego – drugi pomysł).
Jak widać, nie wszyscy w rządzie są zwolennikami sprywatyzowania 75 proc. aktywów OFE. Za przeciwnika takiego rozwiązania uchodzi minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Zresztą nie tylko ona – Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, niedawno przyznał w rozmowie z PAP, że jego zdaniem najlepszym pomysłem jest rozwiązanie OFE i przeniesienie zgromadzonych tam pieniędzy do ZUS.
PPK też dobre, ale...
– Inwestorzy, zarówno krajowi, jak i – co ważniejsze – zagraniczni, zdążyli się oswoić z pomysłem przeniesienia tylko 25 proc. aktywów OFE do FRD. Jeżeli ta koncepcja zostanie zawieszona, pojawią się naturalne obawy odnośnie do powrotu ryzyka całkowitej nacjonalizacji OFE – komentuje Tomasz Bardziłowski, wiceprezes Vestor DM.
O tym, jak się kończy taka niepewność, inwestorzy zainteresowani polskim rynkiem kapitałowym dobrze pamiętają. Od początku 2013 r., gdy pojawiły się pierwsze zapowiedzi, że rząd Platformy Obywatelskiej planuje zagarnąć pieniądze z OFE (przeniesienie połowy aktywów funduszy do ZUS nastąpiło na początku 2014 r.), do połowy 2016 r. WIG stracił 7 proc. Od połowy 2016 r., a więc od momentu ogłoszenia Programu Budowy Kapitału, do dziś indeks zyskał 46 proc. Mocniejszych argumentów nie potrzeba.
– Jednocześnie jednak wprowadzenie PPK i stworzenie silnego III filaru może tę niepewność częściowo zniwelować, a nawet – mimo pozostawienia w zawieszeniu kwestii przyszłości OFE – pozytywnie wpłynąć na rynek. Nie ulega jednak wątpliwości, że odkładanie w czasie rozpoczęcia programu budowy długoterminowych oszczędności Polaków szkodzi całemu planowi Morawieckiego. Innowacyjne spółki na wczesnym etapie rozwoju nie mogą liczyć na finansowanie bankowe, muszą zdobywać pieniądze na rozwój z innych źródeł. Bez sprawnego rynku kapitałowego tego finansowania nie pozyskają – tłumaczy Bardziłowski.
– Z jednej strony pojawienie się takiej informacji mogłoby być pozytywne, bo oddala rozpoczęcie procesu dostosowywania portfeli OFE i stopniowej redukcji alokacji w akcje, podczas gdy nowe środki z PPK zaczną już wpływać do funduszy. Z drugiej strony można to zinterpretować tak, że rządzący nadal nie mogą dojść do porozumienia i nacjonalizacja „tylko" 25 proc. aktywów OFE jest scenariuszem zbyt optymistycznym – ocenia Maciej Marcinowski, analityk Trigonu DM.