Reklama

Inwestowanie w fundusze może być bardzo drogie, ale nie musi

Warunkiem jest korzystanie z platform internetowych, prowadzonych przez TFI, jak i dystrybutorów, które gwarantują niskie bądź zerowe opłaty manipulacyjne.
Inwestowanie w fundusze może być bardzo drogie, ale nie musi

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Nawet 5,5 proc. za zakup jednostek oraz do 1 proc. za umorzenie mogą płacić uczestnicy funduszy u niektórych dystrybutorów.

Obecne przepisy regulują wysokość opłaty stałej za zarządzanie funduszem. W tym roku maksymalna stawka to 3 proc. aktywów, a docelowo fundusz będzie mógł odliczać 2 proc. Wynagrodzenie to rozliczają między sobą TFI oraz dystrybutor. Nie jest to jednak jedyna opłata, która obciąża kapitał inwestora. Jak wynika z zestawienia portalu analizy.pl, w przypadku około 475 funduszy klient może być obarczony opłatą przy zakupie bądź sprzedaży jednostek. W przypadku zakupu niektórych funduszy Skarbca TFI, Esaliens TFI czy Amundi TFI taka opłata może sięgać nawet 5 proc. i więcej. Funduszy, w przypadku których zakup może być tak drogi, jest około 30 na polskim rynku. Zazwyczaj im bardziej ryzykowny fundusz, tym wyższa może być opłata dla dystrybutora. – Informacje o wszystkich opłatach manipulacyjnych są zawarte w tabelach opłat manipulacyjnych danego dystrybutora, a stawki opłat maleją w miarę wpłaty dodatkowych środków lub większej kwoty jednorazowo. Opłata w całości trafia do dystrybutora zgodnie z zapisami MiFID II – komentują przedstawiciele Skarbca TFI. Jak dodają, transakcje przez systemy transakcyjne (internet) obarczone są niższymi bądź zerowymi opłatami manipulacyjnymi. Takie opłaty nie występują również przy zakupach funduszy na platformach własnych towarzystw.

6 zł tygodniowo przez rok!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama