Fundamentem rynku kapitałowego jest zaufanie, a nie da się go budować inaczej niż prowadząc z rynkiem rzetelną komunikację. Nasza redakcja co roku przeprowadza badanie relacji inwestorskich w spółkach z WIG30. Znamy już wyniki tegorocznej, dwunastej edycji.
Najlepsza dziesiątka
Oceny spółek są średnią z not, które wystawiają w ankietach analitycy oraz inwestorzy. W tegorocznej edycji zebraliśmy odpowiedzi z kilkunastu różnych podmiotów (m.in. domów maklerskich i funduszy).
Średnia ocena dla wszystkich spółek z WIG30 sięgnęła 4,3 pkt w sześciostopniowej skali. To nieco wyższy wynik niż rok temu (4,1 pkt), mieszczący się w przedziale obserwowanym od początku trwania badania (od 4 do 4,3 pkt).
W tegorocznej edycji walka o czołowe miejsca była wyjątkowo zacięta. Mimo zaokrąglania wyników do dwóch miejsc po przecinku, na pierwszym miejscu mamy ex aequo: Bank Millennium, CD Projekt oraz LPP. Każda z nich dostała równą piątkę.
W pierwszej dziesiątce spółek z najlepszym IR, oprócz wspomnianych już trzech firm, znalazły się również: Synektik (4,86 pkt), Kęty (4,83 pkt), mBank (4,78 pkt), PZU (4,75 pkt), Benefit Systems (4,71 pkt), Kruk (4,7 pkt) oraz ex aequo Budimex (4,67 pkt) i XTB (również 4,67 pkt).
Czytaj więcej
Za nami już 12. edycja rankingu relacji inwestorskich „Parkietu”. Inwestorzy instytucjonalni oraz analitycy ocenili, jak spółki komunikują się z ry...
Głosy liderów
Poprosiliśmy wszystkie wspomniane wyżej firmy, aby podały swoje recepty na dobry IR. Wszystkie (z wyjątkiem Kęt, które nie odpowiedziały na nasze pytania) zgodnie twierdzą, że kluczowa jest wiarygodność, rzetelność i strategiczne podejście do kontaktów z rynkiem.
– W obecnym otoczeniu IR musi być bardziej proaktywny, mocniej analityczny, bliżej zarządu i kluczowych decyzji strategicznych – mówi Dariusz Górski, dyrektor departamentu IR w Banku Millennium.
Budowanie dobrych relacji z rynkiem wymaga od spółek dostępności i otwartości na różne formy kontaktu.
– W codziennym kontakcie dominują inwestorzy instytucjonalni i analitycy, jednak mamy również sporą zaangażowaną grupę inwestorów indywidualnych. Niezależnie od grupy odbiorców, naszym celem pozostaje utrzymanie równych i przejrzystych standardów komunikacji – podkreśla Karolina Gnaś, wiceszefowa ds. relacji inwestorskich CD Projektu. Wtóruje jej Magdalena Kopaczewska, dyrektor działu IR w LPP.
– Inwestorzy przede wszystkim oczekują dziś przejrzystości i konkretu, lepszego zrozumienia driverów biznesu oraz przewidywalności w komunikacji – mówi przedstawicielka LPP.
Pytania inwestorów zależą m.in. od tego, w jakiej branży działa dana firma.
– Najczęstsze pytania, które były do nas kierowane w ostatnim czasie dotyczyły m.in. naszej strategii na lata 2025–2027 z naciskiem na markę Sinsay, bieżących trendów sprzedaży i zachowania klienta, a także otoczenia konkurencyjnego, wpływu makroekonomii na nasz biznes i alokacji kapitału – wymienia Kopaczewska.
Z kolei w Banku Millennium pytania dotyczą między innymi otoczenia makro i regulacji (np. wyroki TSUE ws. kredytów CHF, gotówkowych i hipotek opartych o WIBOR), wykorzystania AI oraz dynamiki przychodów i kosztów. Jakie zmiany widać w ostatnich latach?
– Widać coraz mniejsze zainteresowanie tematem portfela CHF, a coraz bardziej konkretnymi, mierzalnymi KPI, CAPEX, wpływem na wynik, większe zainteresowanie odpornością biznesu na otoczenie makro, a nie tylko wzrostem. Widać też krótszy horyzont reakcji – inwestorzy szybciej zmieniają pozycje, ale jednocześnie długoterminowi gracze oczekują pogłębionej analizy podkreśla Górski.
Regułą jest, że inwestorzy indywidualni z działami IR kontaktują się rzadziej, a ich pytania są zazwyczaj bardziej ogólne (wyniki, dywidenda, kurs). Natomiast znaczenie tej grupy inwestorów rośnie wraz z aktywnością spółki w komunikacji.
Dobrą praktyką jest równoważenie obu grup. Instytucje to wycena, płynność, stabilność akcjonariatu, a inwestorzy indywidualni to reputacja i długoterminowe wsparcie podsumowuje Górski.
Czytaj więcej
Wiele giełdowych spółek nadal jest na bakier z prowadzaniem transparentnej i rzetelnej polityki informacyjnej z inwestorami i całym otoczeniem. Pom...
Recepta na dobry IR
W momentach rynkowej niepewności i zawirowań szczególnie ważne staje się prowadzenie relacji inwestorskich w sposób otwarty i oparty na wiarygodnych informacjach. To właśnie wtedy inwestorzy potrzebują szybkiej, klarownej komunikacji oraz pełnej dostępności zespołu IR.
Takie podejście wzmacnia poczucie bezpieczeństwa i komfortu uczestników rynku. Dobrze prowadzona współpraca z inwestorami sprzyja budowaniu zaufania i stabilizowaniu nastrojów podkreśla Joanna Filipkowska, dyrektor ds. relacji inwestorskich w mBanku.
Na świecie coraz większy nacisk kładzie się na tzw. „materiality judgement”, czyli odpowiedzialne podejmowanie decyzji o tym, które informacje mogą wpływać na wycenę i kiedy powinny zostać ujawnione. Zbyt późne ujawnienie informacji jest ryzykowne, ale równie ryzykowne jest przekazanie jej w sposób niepełny.
Dodatkowym wyzwaniem są kwestie poufności i konieczność uzyskania wewnętrznych zgód, co w praktyce oznacza, że IR działa w warunkach presji czasu i wysokiej odpowiedzialności. Balansowanie między szybkością, rzetelnością i zgodnością regulacyjną jest prawdopodobnie najtrudniejszym elementem pracy IR podkreślają eksperci z zespołu relacji inwestorskich w PZU.
Wyróżnione spółki podkreślają również, że recepta na dobry IR zaczyna się od systematycznego wsłuchiwania się w potrzeby inwestorów i analityków.
– Transparentność i przewidywalność komunikacji budują wiarygodność, ale ich fundamentem jest sprawnie działająca „maszyna” wewnętrzna: zgrany zespół IR, dobra współpraca z zarządem i innymi zespołami oraz szybki przepływ informacji. Priorytetem powinna być spójność przekazu. Warto też inwestować w jakość materiałów i dostępność. IR nie kończy się na publikacji raportu, tylko trwa między okresami sprawozdawczymi podkreśla Maria Mickiewicz, dyrektor ds. IR w Benefit Systems. Z kolei Marcin Fojudzki, członek zarządu Benefitu dodaje że oczekiwania inwestorów w wielu aspektach pozostają niezmienne: regularność i porównywalność danych, jasno zdefiniowana strategia oraz szybka komunikacja w sytuacjach niestandardowych.
Wciąż dominują pytania o wyniki operacyjne i finansowe, jednak wyraźnie rośnie znaczenie obszaru ESG. Inwestorzy oczekują nie tylko deklaracji, ale konkretnych wskaźników, celów i postępów. Coraz większą rolę odgrywa też narracja dotycząca odporności biznesu na zmienność otoczenia podkreśla Fojudzki. Wtóruje mu Michał Zasępa, członek zarządu Kruka.
Inwestorzy niezmiennie oczekują rzetelnych i merytorycznych informacji przekazywanych bez zbędnej zwłoki. Interesują się kwestiami wpływającymi na biznes, na wyniki finansowe i potencjał spółki do dalszego rozwoju. Chcą też zrozumieć wpływ wydarzeń zewnętrznych i otoczenia konkurencyjnego mówi Zasępa.
W pracy IR kluczowym zadaniem w okresach ekstremalnej zmienności jest uzbrojenie rynku w cierpliwość.
Naszą niezmienną odpowiedzią na wszelkie turbulencje jest pełna transparentność. Pokazaliśmy to wyraźnie w 2022 r. po wybuchu wojny w Ukrainie, kiedy postawiliśmy na otwartą komunikację, i tę samą zasadę stosujemy dziś w obliczu napięć na Bliskim Wschodzie czy innych zawirowań makroekonomicznych. Inwestorzy doceniają, że w trudnych momentach nie unikamy dialogu, lecz dostarczamy merytorycznych argumentów pozwalających ocenić sytuację na chłodno mówi Marcin Węgłowski, członek zarządu Budimeksu.
Czytaj więcej
Wzięliśmy pod lupę kilkaset największych firm działających w Polsce. Niespełna jedną czwartą z nich stanowią spółki giełdowe, ale to właśnie one od...
Rynek się profesjonalizuje
Na przestrzeni lat zmieniła się wiedza, którą dysponują akcjonariusze i inwestorzy. Niejednokrotnie ich pytania pokazują, że bardzo mocno analizują branżę i otoczenie, w którym działa nasza spółka. To cieszy, bo coraz częściej partner po drugiej stronie zna podstawy i możemy rozmawiać na wyższym poziomie. Jednocześnie staramy się cały czas dawać przystępną wiedzę i informacje dla osób, które dopiero poznają XTB podkreśla Paweł Szejko, członek zarządu XTB.
Jednym z wyzwań w budowaniu relacji z szerokim gronem inwestorów są ich zróżnicowane oczekiwania. Wyniki tegorocznego rankingu potwierdzają, że wyzwaniu temu potrafi sprostać Synektik, którego model biznesowy wcale nie jest łatwy. Istotna część interesariuszy niezmiennie koncentruje się na bieżącej sytuacji spółki i kwartalnych wynikach.
– Równocześnie specyfika naszej działalności: jej innowacyjny profil, w tym istotne wydatki na badania i rozwój, sprawiają, że dla oceny wartości spółki i jej perspektyw w naszej ocenie konieczne jest szersze spojrzenie, uwzględniające zarówno pełne spektrum naszych działań, w dłuższym horyzoncie, jak i zmiany rynkowe podkreśla Dariusz Korecki, wiceprezes Synektika. Dodaje, że spółka w dialogu z inwestorami zwraca szczególną uwagę na długoterminowe perspektywy rozwoju.
W naszym corocznym rankingu oprócz wspomnianych, pozytywnie wyróżniających się spółek, jest też niestety grupa maruderów. Najniższe noty, poniżej czwórki, otrzymały: JSW, Modivo, Enea, PGE, KGHM, Rainbow Tours i Tauron.
Opinie
Dobry IR to strategiczna funkcja, a nie tylko „obsługa rynku”
DARIUSZ GÓRSKI
dyrektor departamentu IR,
Bank Millennium
Jest kilka kluczowych elementów dobrego IR. To m.in. transparentność – inwestorzy muszą rozumieć model biznesu, źródła wyniku, ryzyka oraz sposób podejmowania decyzji przez zarząd. Ukrywanie trudnych tematów zawsze obraca się przeciwko spółce. Kolejna kwestia to spójna narracja strategiczna – strategia, cele finansowe, KPI i komunikowane informacje muszą „się składać”. Każdy wynik kwartalny powinien wpisywać się w długoterminową historię spółki. Ważną kwestią jest też regularny dialog z rynkiem – nie tylko przy wynikach. Roadshowy, capital markets days, konferencje, call’e tematyczne budują relacje i zaufanie.
Kolejna istotna kwestia: jakość, a nie ilość. Lepiej mniej danych, ale dobrze wytłumaczonych, z kontekstem rynkowym i porównaniem do ubiegłych okresów oraz konkurencji. Priorytetem jest zrozumiałość i przewidywalność spółki w oczach inwestorów. Inwestor może zaakceptować gorszy wynik, ale nie zaakceptuje zaskoczenia bez wyjaśnienia.
Czy w czasach zawirowań geopolitycznych i makroekonomicznych IR jest większym wyzwaniem? Zdecydowanie tak. Ale jednocześnie ma wtedy największą wartość. Jakie są dziś największe wyzwania? To m.in. wysoki poziom niepewności – wojna, stopy procentowe, regulacje, zmienność FX, presja kosztowa. Trudniej formułować „guidance”, a inwestorzy oczekują większej precyzji.
Kolejna kwestia to zarządzanie oczekiwaniami – balans między ostrożnością a utrzymaniem wiary w długoterminowy potencjał spółki. Wyzwaniem są też częste i dynamiczne pytania ad hoc – inwestorzy reagują niemal natychmiast na wydarzenia rynkowe i nowe informacje. Wyzwaniem jest też ryzyko nadinterpretacji słów: jedno zdanie potrafi zostać wyrwane z kontekstu i wpłynąć na kurs.
Podsumowując: dobry IR to dziś strategiczna funkcja, a nie tylko „obsługa rynku”. W trudnych czasach rola IR rośnie – staje się tłumaczem między światem spółki a zmiennym i często emocjonalnym rynkiem.
Rynek oczekuje nie tylko danych, ale też kontekstu
KAROLINA GNAŚ
wiceszefowa ds. IR, CD Projekt
Podstawa dobrego IR pozostaje niezmienna – to przede wszystkim transparentność i spójność komunikacji. Z naszej perspektywy IR nie powinien kończyć się na raportowaniu, ale być realnym, ciągłym dialogiem z rynkiem.
Branża gier jest specyficzna: cykle produkcyjne są długie i kapitałochłonne, a efekty finansowe wieloletnich działań w dużej mierze koncentrują się wokół premier. Dodatkowo w naszej branży ogromną rolę odgrywa właściwy marketing i kampania wokół premiery, które w dużej mierze determinują zainteresowanie produktem, dlatego komunikacja skierowana do graczy ma absolutny priorytet. Po stronie IR kluczowe jest więc budowanie zrozumienia naszego modelu działania wśród inwestorów. Jednocześnie staramy się dawać rynkowi możliwie dużo mniejszych informacji, które pozwalają nakreślić pełniejszy obraz projektów, nie kanibalizując przy tym marketingu i nie zabierając szans na pożądany efekt zaskoczenia.
Ostatnie lata pokazały, że przy dużej zmienności rynku rola IR dodatkowo rośnie. Inwestorzy oczekują dziś nie tylko danych, ale przede wszystkim kontekstu – chcą lepiej rozumieć sektor, czynniki stojące za wynikami oraz to, co może wpływać na przyszłość biznesu. Jednym z największych wyzwań pozostaje zarządzanie oczekiwaniami w warunkach niepewności oraz tłumaczenie zjawisk, które często pozostają poza bezpośrednią kontrolą spółki, a mają wpływ na jej działalność.
W naszym przypadku szczególnie istotne pozostają kwestie jakości produktów oraz ich długoterminowego wsparcia. Inwestorzy zwracają też uwagę na pipeline projektów, podejście do premier czy alokację kapitału. Coraz częściej pojawiają się także pytania o wykorzystanie nowych technologii, w tym AI – zarówno w kontekście efektywności produkcji, jak i wpływu na jakość gier czy model biznesu. Z naszej perspektywy kluczowe jest komunikowanie tych obszarów w sposób wyważony: pokazywanie kierunku, przy jednoczesnym unikaniu budowania nadmiernych oczekiwań wobec technologii, która nadal dynamicznie się rozwija.
Priorytetem powinna być budowa długoterminowych relacji
MAGDALENA KOPACZEWSKA
dyrektor ds. IR, LPP
Dobry IR to przede wszystkim wiarygodność, dostępność i konsekwencja. Relacje inwestorskie nie zaczynają się w dniu publikacji wyników — to proces ciągły, który buduje zaufanie w długim okresie.
Nasza recepta opiera się na kilku filarach. Są to: transparentna i rzetelna komunikacja, także w trudniejszych momentach; dostępność i gotowość do dialogu nie tylko ze strony IR, ale także członków zarządu; a także proaktywność – czyli wychodzenie do inwestorów, a nie tylko reagowanie na pytania.
Jeśli mielibyśmy coś doradzić innym spółkom, to: traktujcie IR jako funkcję strategiczną, a nie tylko raportową. Priorytetem powinno być budowanie długoterminowych relacji i zrozumienia modelu biznesowego spółki, a nie wyłącznie krótkoterminowa reakcja rynku.
W ostatnich latach widzimy wyraźną zmianę: inwestorzy oczekują większej „granularności” danych oraz szybszej i bardziej regularnej komunikacji. Coraz ważniejsze jest też pokazywanie nie tylko „co”, ale „dlaczego” i „jak” spółka osiąga wyniki. Jednocześnie, w materiałach inwestorskich ważne jest zachowanie struktury „od ogółu do szczegółu”, czyli w kompaktowej formie podajemy przegląd najważniejszych wskaźników biznesowych, operacyjnych i finansowych, ale w dalszej części oferujemy „deep dive” i spojrzenie w szczegóły. Trzeba również budować odpowiednio przekaz co do formy.
Nasz kontakt z inwestorami ma charakter ciągły – jego intensywność rośnie oczywiście w okresach publikacji wyników, ważnych wydarzeń korporacyjnych oraz w reakcji na istotne czynniki zewnętrzne wpływające na działalność spółki. Ale dialog prowadzimy przez cały rok, organizując konferencje wynikowe oraz uczestnicząc w wielu spotkaniach inwestorskich organizowanych przez domy maklerskie czy banki inwestycyjne. Dominującą grupą kontaktującą się z nami są inwestorzy instytucjonalni i analitycy, ale oczywiście naszym celem jest zapewnienie równego dostępu do informacji dla wszystkich uczestników rynku, niezależnie od ich wielkości.