Atak Stanów Zjednoczonych na Iran oraz efekt w postaci wzmożonych działań militarnych na Bliskim Wschodzie i zamkniętej przestrzeni powietrznej nad Zatoką Perską przełożył się silnie na notowania turystycznego operatora notowanego na GPW – Rainbow Tours.
Walory spółki kierowanej przez Marcina Szczechurę zanurkowały w poniedziałek nawet o ponad 16 proc. do 136,4 zł, podczas gdy w piątek papier kosztował 158,3 zł.
– W dzisiejszym biuletynie zwracaliśmy uwagę na kilka branż, które będą dotknięte negatywnie rozwojem sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jedną z nich jest turystyka, a pozostałe to importerzy z Azji i przemysł energochłonny – powiedział nam Grzegorz Kujawski, analityk Domu Maklerskiego Trigon.
– Wskazywaliśmy, że eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, z którą mamy do czynienia od weekendu to wyzwanie głównie dla linii lotniczych, takich jak Qatar Airways, obsługujące popularne połączenia przesiadkowe do Azji. Nie chodzi tu tylko o temat paliwa, czy kursy walutowe, ale także o trasy. Touroperatorzy korzystają chętnie z portów przesiadkowych na Bliskim Wschodzie. Dlatego dziś pod wpływem emocji spadają notowania nie tylko Rainbow Tours, ale także TUI i innych firm z tej branży – dodaje Kujawski.