Najbliższy czas zapowiada się dla Medinice intensywnie. W toku są m.in. badania kliniczne dla jednego z kluczowych projektów spółki, innowacyjnego opatrunku.

– Liczę, że w 2023 r. uda nam się je zakończyć i uzyskać niezbędną na terenie Europy certyfikację. Intensyfikujemy działania także przy produktach MiniMax (elektroda – red.) oraz Cool Cryo (urządzenie dla kardiochirurgii – red.), dla których jeszcze w tym roku chcemy zakończyć badania fazy przewlekłej – mówi Sanjeev Choudhary, prezes Medinice. Dodaje, że jeśli spółka pomyślnie zakończy ten etap, to zajmie się przygotowaniem dokumentacji do zgłoszenia do Komisji Bioetycznej i do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, żeby uzyskać zgodę na badania kliniczne u ludzi. Proces ten z reguły zajmuje minimum trzy miesiące.

– Liczymy, że u nas także odbędzie się on sprawnie – mówi prezes. Deklaruje, że spółka ma silne zaplecze finansowe, głównie dzięki ostatniej emisji akcji serii J, które powinno wystarczyć do zrealizowania założeń biznesowych. – Oczywiście inflacja i różnice kursowe mogą być jakąś przeszkodą, ale staramy się na tyle, na ile to możliwe, zabezpieczyć się przed ich negatywnym wpływem – mówi.

Według szacunków Evaluate MedTech w ostatnich latach w sektorze medyczno-technologicznym inwestowano minimum 6 mld USD rocznie.

– Produkt, który może skutecznie kreować swój własny rynek, będzie miał wyraźną przewagę – podkreśla prezes giełdowej spółki. Jej wycena na GPW wynosi obecnie 103 mln zł.