Krzysztof Szyszka, prezes zarządu Vercom

Krzysztof Szyszka, prezes zarządu Vercom

Fot. mat. prasowe

W czwartek WIG tracił niespełna 1 proc., oscylując w okolicach 56 tys. pkt. Od tegorocznego minimum, zanotowanego w październiku na poziomie 45 tys. pkt, zyskał ponad 24 proc., przekraczając tym samym symboliczną granicę hossy.

Konrad Żaczek, prezes Digitree Group

Konrad Żaczek, prezes Digitree Group

Fot. mat. prasowe

Dobrym wyczuciem wykazali się insiderzy, który jesienią ochoczo nabywali akcje. Wtedy aż 83 proc. wszystkich transakcji stanowiły zakupy. Podobną relację kupujących i sprzedających obserwowaliśmy też w wakacje. Teraz odsetek optymistów spadł – wynika z analizy najnowszych raportów bieżących.

Zakupy pod lupą

Wzięliśmy pod lupę transakcje zrealizowane przez menedżerów po zakończeniu sezonu publikacji raportów za III kwartał – ostatnim dniem był 29 listopada (wtedy na rynek trafiło ich prawie 70).

Spośród niemal czterdziestu w ostatnich dniach transakcji insiderskich 70 proc. dotyczyło zwiększenia zaangażowania, a pozostałe 30 proc. zmniejszenia.

W ostatnim czasie akcje więcej niż raz kupowali insiderzy takich spółek jak BioMaxima, Braster, Muza, R22 czy Vercom. W przypadku BioMaximy raport za III kwartał trafił na rynek 28 listopada. Natomiast 30 listopada walory na rynku kupował Mariusz Nowak, przewodniczący rady nadzorczej biotechnologicznej spółki. Łączny wolumen to 1892 sztuki, a średnia cena zakupu 23,1 zł. Kolejną transakcję zrealizował 5 grudnia, dokupując mniejszy pakiet po 23,3 zł. Obecnie kurs BioMaximy wynosi 25 zł.

Zdaniem analityków DM BOŚ akcje są niedowartościowane. W stosunku do najnowszej wyceny kurs ma 46-proc. potencjał wzrostu. Eksperci podkreślają, że obecnie trwa budowa zakładu produkcyjnego spółki, który ma zostać uruchomiony w I połowie 2023 r. i może znacząco zwiększyć skalę jej biznesu.

BioMaxima stosunkowo często pojawia się wśród spółek, których akcje kupują insiderzy. Podobnie jak Braster. W tej grupie są też takie firmy jak Miraculum, Digitree, Neuca czy wspomniane już R22 i Vercom.

Czytaj więcej

Insiderzy wykorzystali lipiec na zakupy. Prawie 100 transakcji

– Z mojej perspektywy nie widzę na rynku lepszej inwestycji niż R22. Spółka osiąga bardzo dobre i coraz lepsze wyniki, co jest widoczne w raportach okresowych. Nie mogę wypowiadać się na temat godziwej wyceny w imieniu spółki, ale w mojej ocenie jest znacznie wyższa od obecnej – tak ostatnie zakupy uzasadniał Jakub Dwernicki, prezes R22.

W podobnym tonie wypowiadał się szef zależnego Vercomu Krzysztof Szyszka. Podkreślał, że spółka z nawiązką zrealizowała już zapowiedzi z niedawnego IPO (akwizycje).

– Obecnie skupiamy się na rozwoju organicznym oraz integracji przejętych spółek. Rezultaty pokazaliśmy już w wynikach za III kwartał, w którym widać, że w zaledwie rok potroiliśmy skalę działalności. A to dopiero początek – zadeklarował.

Pozostałe transakcje

Decyzje podejmowane przez insiderów są istotne, ale nie powinny być wyrocznią. Menedżerowie podkreślają, że nie zawsze sprzedaż akcji oznacza, że nie wierzą w spółkę i jej potencjał. Może być motywowana względami osobistymi, np. potrzebą szybkiego pozyskania środków.

Łatwiej wskazać grupę firm, w której insiderzy w ostatnich kwartałach zwiększali zaangażowanie niż takich, których akcje sprzedawali. Co jakiś czas w tym zestawieniu pojawiają się np. Sopharma czy mBank. I tak jest też teraz. Adam Pers, wiceprezes mBanku, 1 grudnia zbył na rynku 639 walorów po średniej cenie wynoszącej 322 zł.

Z kolei 5 grudnia, po średniej cenie wynoszącej nieco ponad 312 zł, pakiet walorów tej spółki sprzedał Michał Popiołek, dyrektor zarządzający. Maksimum w ostatnich miesiącach kurs mBanku zanotował w połowie listopada na 348 zł i od tego czasu spada. W czwartek oscylował w okolicach 286 zł. Natomiast tegoroczne minimum kurs wyznaczył w tym samym czasie co WIG, czyli w połowie października. Za akcję mBanku trzeba było wtedy zapłacić mniej niż 180 zł.

8 grudnia na rynek trafiło kolejne zawiadomienie o transakcji insiderskiej w mBanku, ale ono dotyczy umorzenia warrantów subskrypcyjnych w związku z objęciem akcji w ramach programu motywacyjnego. W ostatnim czasie na rynek trafiły też zawiadomienia o zmianie zaangażowania przez insiderów Biomedu.

Chodzi m.in. o nabycie akcji przez Mieczysława Starkowicza, Jarosława Błaszczaka, Wiktora Napiórę i Dariusza Kucowicza. Te transakcje zostały zrealizowane w ramach budowy księgi popytu, o której spółka informowała w ostatnim czasie.