– Właściwie w każdym tygodniu przeprowadzamy prezentację dla czołowych banków z różnych regionów świata. Tylko biorąc pod uwagę ostatnie pół roku, były to liczące się podmioty na rynku europejskim, azjatyckim i południowoamerykańskim – wymienia Rafał Styczeń, prezes Ailleronu. Dodaje, że spółka nie tylko odnotowuje wykładniczy wzrost liczby zapytań o produkt, ale że skokowo wzrasta również liczba zawieranych partnerstw poszerzających sieć sprzedaży. – Przykładowo, czekamy na finalne potwierdzenie u jednego z naszych klientów, które pozwoli na wejście naszej technologii na rynki ośmiu krajów azjatyckich, łącznie z ogromnym rynkiem chińskim – sygnalizuje prezes. Teraz Ailleron dostarcza swój flagowy produkt do kilkunastu placówek, m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Malezji, Singapurze, Grecji czy Brazylii. W 2015 r. jego przychody ze sprzedaży eksportowej wzrosły o ponad połowę, do 18,2 mln zł, podczas gdy całkowite obroty poszły w górę o 26,5 proc., do ponad 68 mln zł.