Z tego artykułu dowiesz się:
- Które wskaźniki rynkowe osiągnęły alarmujące poziomy, sygnalizując ryzyko bańki spekulacyjnej.
- Jak obecna hossa technologiczna wypada w porównaniu z bańką internetową z 2000 roku.
- Czy rosnące wyceny gigantów AI i producentów chipów mają solidne podstawy fundamentalne.
- Co o kondycji rynku mówią nastroje inwestorów oraz pozycjonowanie globalnych funduszy.
Rosnące wyceny giełdowe, gwałtowne wahania wartości rynkowej spółek wartych biliony dolarów i okresowe gwałtowne wyprzedaże akcji podsycają narastające obawy, że część amerykańskiego rynku akcji może znajdować się w bańce spekulacyjnej.
Inwestorzy od dawna sceptycznie podchodzą do astronomicznych wzrostów akcji spółek z branży sztucznej inteligencji i półprzewodników, zastanawiając się, czy Wall Street nie nadmuchuje kolejnej bańki spekulacyjnej.
Te obawy nasiliły się w zeszłym tygodniu po gwałtownym spadku cen akcji spółek technologicznych, spowodowanym obawami o finansowanie wydatków na sztuczną inteligencję z długu oraz obawami o jastrzębią postawę Rezerwy Federalnej.
Akcje ustabilizowały się, ponieważ inwestorzy dostrzegają pozytywne nastroje, rosnący udział w rynku i solidne zyski wspierające wzrosty – jednak obawy pozostają.
Wzrastają wskaźniki niestabilności rynku
– Patrząc przez pryzmat wycen, pozycjonowania i nastrojów… wszystkie wskaźniki asymetrii i ryzyka świecą bursztynowo – powiedział Oliver Shale, specjalista ds. inwestycji w USA w brytyjskiej firmie Ruffer.
Niektóre wskaźniki wyceny osiągnęły wartości bliskie rekordowym, podczas gdy niektóre wskaźniki nastrojów rosną.
– Nie oznacza to jednak, że koniec jest bliski, ale jest to krucha sytuacja dla każdego rynku – powiedział Shale.
Bubble Risk Indicator ocenia aktywa w skali od 0 do 1, gdzie 1 sygnalizuje ekstremalne wahania cenowe przypominające bańkę spekulacyjną. Wynosi 0,91 dla sektora półprzewodników PHLX i 0,82 dla sektora Technology Select. Ten wskaźnik wzrósł również do 0,75 dla indeksu Nasdaq 100, osiągając najwyższy poziom w historii.
Czytaj więcej
Globalne rynki akcji wykazują coraz silniejsze oznaki zachowań przypominających bańkę spekulacyjną, ale główny sektor sztucznej inteligencji nadal...
W przypadku wszystkich tych trzech indeksów, metryka ta wzrosła od marca ponad trzykrotnie. Wynika to z faktu, że pozycjonowanie inwestorów, sentyment i większość wskaźników wyceny znajdują się na ekstremalnych poziomach, podobnie jak w przypadku bańki internetowej z 2000 roku.
Wycena amerykańskiego rynku akcji osiągnęła poziomy historycznie kojarzone z dużymi spadkami, mierzone wskaźnikiem Buffetta – nazwanym na cześć inwestora Warrena Buffetta.
Wskaźnik, który porównuje całkowitą kapitalizację amerykańskiego rynku akcji z produktem krajowym brutto, wyniósł 218 proc. w pierwszym kwartale, nieznacznie poniżej rekordowego poziomu 219 proc. osiągniętego w poprzednim kwartale.
Wskaźnik Buffetta sugeruje, że rynek akcji jest mocno przewartościowany w stosunku do PKB.
Według Tajindera Dhillona, szefa działu analiz zysków w LSEG, wskaźnik ceny do sprzedaży (P/S) dla indeksu S&P 500 wynosi obecnie 3,22. Jest to wartość znacznie powyżej długoterminowej średniej historycznej wynoszącej 1,84, co sygnalizuje wzrost wycen rynkowych.
Czytaj więcej
Kapitalizacja amerykańskich giełd stała się rekordowo wysoka w porównaniu do PKB Stanów Zjednoczonych. To może skłaniać część inwestorów do ostroż...
– Prawie każdy wskaźnik wyceny S&P 500 jest wyższy niż kiedykolwiek wcześniej, z wyjątkiem, być może, wskaźników P/E – powiedział Mark Spiegel, członek zarządzający i zarządzający portfelem w Stanphyl Capital Partners.
Chociaż wskaźnik cena/zysk S&P 500, najczęściej cytowany wskaźnik wyceny akcji, nie osiągnął ekstremalnych poziomów obserwowanych podczas poprzednich baniek spekulacyjnych – wspierany częściowo przez solidny wzrost zysków – niektórzy inwestorzy pozostają sceptyczni.
– Istnieją solidne argumenty, że „E” (zysk) w tych wskaźnikach samo w sobie stanowi niemożliwą do utrzymania bańkę – powiedział Spiegel.
Według LSEG Datastream, wskaźnik cena/zysk indeksu S&P 500 wynosi 20,2-krotność oczekiwanych 12-miesięcznych zysków, w porównaniu z 25,2 w okresie bańki internetowej.
Gwałtowny wzrost popytu na chipy oparte na sztucznej inteligencji przyniósł duże zyski po stronie podaży, ale wciąż istnieją wątpliwości co do zysków dla tych, którzy zapłacą rachunek.
– Ludzie sprzedający kilofy i łopaty są w niezwykle dobrej sytuacji. Ci, którzy je kupują, wciąż muszą udowodnić, że miliardy dolarów, które wydają, są tego warte – napisał JJ Kinahan, dyrektor ds. ekspansji detalicznej i alternatywnych produktów inwestycyjnych w Cboe Global Markets.
Czytaj więcej
Dziś mówi się o planowanym debiucie Anthropica i OpenAI, to będzie przyciągać nowy kapitał. Jednym z powodów ostatniej przeceny złota był fokus inw...
Wskaźniki nastrojów i pozycjonowania są bardziej zróżnicowane
Czerwcowe badanie globalnych zarządzających funduszami przeprowadzone przez BofA wykazało, że inwestorzy nadal są optymistycznie nastawieni, choć nastroje nieco osłabły w porównaniu z majem.
W najnowszym badaniu nastrojów Amerykańskiego Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (AAII) niedźwiedzie nastroje wyraźnie spadły, podczas gdy bycze wzrosły, zwiększając spread byków i niedźwiedzi do 8,8 proc. – powyżej historycznej średniej wynoszącej 6,5 proc., zaledwie po raz drugi w ciągu 20 tygodni. Jest on znacznie poniżej szczytu 44,2 proc., co sugeruje brak oznak euforii.
Różnica w wynikach między indeksem S&P 500 a indeksem równoważonym jest znacznie poniżej maksimów.
Niektórzy inwestorzy również czerpią otuchę z niedawnego poszerzenia pozycji lidera na rynku. Po gwałtownym wzroście do około 14 punktów procentowych na początku 2026 roku, różnica między indeksem S&P 500 (.SPX) a jego odpowiednikiem o równej wadze (.SPXEW) malała w ostatnich sesjach, obecnie wynosząc około 3 punktów, co sygnalizuje znaczące poszerzenie rajdu.
– Ostrzeżeniem jest, gdy sentyment i pozycjonowanie osiągają skrajne wartości, a teraz tego nie widzimy – powiedział Angelo Kourkafas, starszy globalny strateg inwestycyjny w Edward Jones.
– Chociaż rynek może jeszcze nie wiać niebezpieczeństwem, inwestorzy powinni zachować dywersyfikację – powiedział Brian Jacobsen, główny strateg ekonomiczny w Annex Wealth Management.
– Wygląda na to, że zbyt wiele osób zakłada, że wysokie marże i wysokie wskaźniki wzrostu się utrzymają, podczas gdy ja jestem nieco bardziej sceptyczny co do tej perspektywy – podsumował.