Posiadacze akcji spółek notowanych na warszawskiej giełdzie mogą mieć powody do zadowolenia. Koniunktura w tym roku nadal sprzyjała zarabianiu. Mimo geopolitycznych zawirowań na świecie od początku roku WIG dołożył ok. 12 proc., wspinając się na nowe szczyty hossy. Akcje najbardziej rozchwytywanych spółek, reprezentujące trzy główne segmenty naszego rynku, zapewniły swoim posiadaczom dużo bardziej okazałe stopy zwrotu.
Popyt na spółki WIG20 nie słabnie
Akcje największych spółek w tym roku w większości przypadków nie zawiodły. Jednym z głównych motorów tegorocznych wzrostów indeksu WIG20 były walory Orlenu, które nie miały większych problemów z kontynuacją zwyżek z 2025 r., przynosząc już blisko 40 proc. zysku. Kluczowym czynnikiem wspierającym notowania okazała się wojna na Bliskim Wschodzie, która wywołała wstrząs na rynku surowców energetycznych. Orlen był jednym z beneficjentów efektownych zwyżek cen ropy naftowej i gazu. W efekcie akcje Orlenu poszybowały w górę do ponad 140 zł, a wycena giełdowa koncernu po raz pierwszy w historii zbliżyła się do 170 mld zł. Dobrą passę przerwała gwałtowna korekta cen ropy, które w wyniku wstępnego porozumienia USA z Iranem i odblokowania strategicznej cieśniny Ormuz, powróciły do poziomów sprzed wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. – Wzrost cen ropy mógłby sprzyjać powrotowi waloru na lokalne szczyty, jednak ropa zamiast rosnąć w ostatnich dniach pogłębia spadki. W takim wariancie, jeśli Brent spadłaby do ok. 70 USD nie jest wykluczony kolejny impuls spadkowy na akcjach spółki – wskazują analitycy XTB.
Czytaj więcej
Dla inwestorów w ostatnich tygodniach ważne były dwa tematy - decyzje banków centralnych w sprawie stóp procentowych oraz walki wokół cieśniny Ormu...
Wśród spółek, na które mocno stawia rynek, jest także Grupa Kęty, co przełożyło się na ok. 31 proc. zysku i nowe rekordy wszech czasów. Za przetwórcą aluminium przemawiają przede wszystkim stabilnie rosnące zyski. Udanie wszedł w 2026 r. wykazując się odpornością na rynkowe zawirowania związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie. – Spółka konsekwentnie przebija prognozy analityków i prezentuje wzrost wyników nawet w wymagającym otoczeniu popytowym. Spółka utrzymuje wykorzystanie mocy produkcyjnych na poziomie ok. 90 proc., co świadczy o sile jej pozycji konkurencyjnej oraz efektywnie zarządzanym dziale sprzedaży, który potrafi wykorzystywać pojawiające się na rynku okazje – wyjaśnia Alicja Marcinkiewicz, analityk BM PKO BP. – W kontekście kursu akcji warto również podkreślić, że jest to płynna spółka z indeksu WIG20, zapewniająca inwestorom ekspozycję na polski sektor przemysłowo-budowlany. W najbliższym czasie istotnym tematem inwestycyjnym pozostaje oczekiwane uruchomienie projektów z środków z programu SAFE oraz perspektywa odbudowy Ukrainy. W takim otoczeniu Grupa Kęty staje się naturalnym wyborem dla inwestorów zagranicznych – zauważa.
Na podium znalazło się także miejsce dla reprezentanta sektora bankowego – mBanku. Jego akcje od początku roku zyskały niemal 30 proc. Gdyby nie czerwcowa korekta wynik byłby zapewne jeszcze lepszy. Warto jednak zauważyć, że inni kredytodawcy nie pozostali daleko w tyle. Mimo solidnych zwyżek w ostatnich miesiącach zdaniem ekspertów walory banków nie wyczerpały jeszcze potencjału i nadal są warte uwagi w perspektywie kolejnych miesięcy. – Moim zdaniem siła banków płynie z wciąż dobrej perspektywy dla ich zysków w tym i przyszłym roku. Wzrosty cen ropy stonowały oczekiwania na obniżki stóp procentowych, jednocześnie sytuacja gospodarcza nie uległa znacznemu pogorszeniu, stąd perspektywy dla banków, także w świetle dużych inwestycji infrastrukturalnych, są dobre. Do tego dochodzi ich komfortowa pozycja kapitałowa z perspektywami na strumień dywidend. Wyceny wskaźnikowe wskazują na premię względem europejskich banków, ale to zasługa zdrowych fundamentów i nowoczesności sektora. Przy zachęcających fundamentach, ten najbardziej płynny sektor na GPW, cały czas jest naturalnym odbiorcą zagranicznych napływów – zwraca uwagę Łukasz Rozbicki, zarządzający w MM Prime TFI. – Warto też zauważyć, że wzrost notowań mBanku wynikał też z rozgrywania potencjalnego wezwania przez Unicredit – wtrąca.
Czytaj więcej
Krótkoterminowe nastawienie zarówno do polskiego, jak i amerykańskiego rynku akcji wyraźnie się pogorszyło. Eksperci spodziewają się kontynuacji sp...
Akcje średniaków i maluchów na celowniku
Tegoroczna hossa nie ominęła małych i średnich spółek. Wśród firm o średniej kapitalizacji z mWIG40 najbardziej okazałą stopę zwrotu przyniosły akcje Asbisu, które od początku 2026 r. już zdrożały trzykrotnie. Dystrybutor elektroniki przekonuje do siebie inwestorów poprawiającymi się wynikami, pozytywnie zaskakując tempem ich poprawy. – Utrzymuje się korzystne dla Asbisu otoczenie rynkowe – spółka mocno korzysta z dużych inwestycji w moce obliczeniowe potrzebne do AI, a dodatkowo działa na rynku niedoborów pamięci DRAM. Oba te czynniki napędzają sprzedaż, a inflacja cen komponentów podnosi marże brutto. Sytuacja ta powinna się utrzymywać w kolejnych kwartałach, chociaż od II kwartału br. baza porównawcza z poprzedniego roku będzie wyższa i dynamiki wzrostu nie powinny być aż tak wysokie jak w I kwartale, ale wzrosty powinny wspierać kurs akcji – uważa Łukasz Kosiarski, analityk Ipopemy.
Pierwsze półrocze było także bardzo udane dla posiadaczy akcji Creotechu, które choć warto zauważyć, że w ostatnich miesiącach inwestorzy chętniej realizowali zyski, co nieco skorygowało wypracowane wcześniej zwyżki. Mimo to można było wypracować 125 proc. zysku. Inwestorzy pokładają spore nadzieje w rodzimych spółkach z sektora kosmicznego, co także było zauważalne w przypadku akcji Scanwaya, które były drugą najlepszą inwestycją w segmencie małych spółek z indeksu sWIG80, przynosząc zysk na poziomie ponad 70 proc.
W cenie akcji obu firm są zawarte niemałe oczekiwania inwestorów związane z dalszym wzrostem ich biznesów w szybko rozwijającym się sektorze kosmicznym. Creotech jest zaangażowany w kilka istotnych projektów, jak Mikroglob czy Camila, których pierwsze efekty w wynikach pojawiły się już w 2025 r. Z kolei celujący w mniejsze kontrakty Scanway, dzięki przeprowadzce z NewConnect na rynek główny GPW (w kwietniu wszedł do sWIG80) znalazł się na celowniku szerszego spektrum inwestorów i zyskał większe możliwości w zakresie pozyskiwania kapitału. Entuzjazm względem spółki schłodziły nieco słabsze od oczekiwań wyniki za I kwartał br. Jednocześnie może pochwalić się rosnącym portfelem zamówień, co daje jej dobrą perspektywę wzrostu na lata 2026-2027. W tym roku Scanway będzie rozliczać kolejne kamienie milowe w kluczowych projektach.
Prym w segmencie małych spółek w tym roku wiodły akcje Medinice, które mogą pochwalić się stopą zwrotu ok. 337 proc. Spółka zakończyła właśnie badania kliniczne w projekcie CoolCryo. Falę zwyżek zapoczątkowała przełomowa decyzja amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) z lutego o dopuszczeniu do obrotu urządzenia do chirurgicznej ablacji serca CoolCryo, co otworzyło Medinice realną ścieżkę komercjalizacji na największym rynku technologii medycznych na świecie. W ocenie analityków podniosło to wartość projektu i zwiększyło jego szansę na komercjalizację. Warto dodać, że w styczniu spółka podpisała list intencyjny z potencjalnym inwestorem zainteresowanym kupnem CoolCryo i obecnie trwają negocjacje związane z jego sprzedażą.