Jeszcze kilka miesięcy temu prezydent Trump wydawał się taranem, któremu uda się skruszyć również bramy Fedu. Osiągnął pewne sukcesy na tym polu, gdy udało mu się wprowadzić Stevena Mirana do Rady Gubernatorów. Nominacja odbyła się w oparach lekkiego skandalu, a już na pewno złamania wielu niepisanych reguł czy tradycji. Miran – zgodnie z planem – konsekwentnie głosuje za obniżkami stóp procentowych Jego poglądy reprezentuje najniższa kropka na wykresie dot-plot. Niemniej jego obecność w banku centralnym jest formalnie krótkotrwała. Na razie tylko „dokańcza” mandat po Adriannie Kugler, który trwa do końca stycznia. Został mianowany na wakat po niej w 2025 r., kiedy – po naciskach lub naprawdę z powodów osobistych – zrezygnowała.
Mniej więcej w momencie opisywanych wydarzeń rynki finansowe zaczęły żyć scenariuszem, w którym Trump podporządkowuje sobie Fed i instaluje tam lojalistów, którzy prowadzić będą luźną politykę pieniężną. W konsekwencji w pewnym momencie mieliśmy do czynienia z wyraźnym przesunięciem oczekiwań na większą skalę obniżek stóp procentowych przez Fed.
Inspiracją do napisania tego tekstu było oświadczenie Jerome Powella, szefa Fedu, że zamierza walczyć o niezależność Rezerwy Federalnej, czego dowodzi wynajęcie renomowanej i specjalizującej się w sporach „waszyngtońskich” kancelarii prawnej. Wreszcie, oświadczenie zawiera wyraźne stwierdzenie, że operacja prawna pod płaszczykiem nieprawidłowości renowacji siedziby Fedu to w gruncie rzeczy niezadowolenie z ustalanych stóp procentowych, a więc zamach na niezależność banku centralnego. To wywraca stolik na wielu polach, ale aby to zrozumieć, należy zagłębić się w meandry technikaliów związanych z funkcjonowaniem Rezerwy Federalnej i FOMC w szczególności (Federal Open Market Committee odpowiedzialny za politykę pieniężną – red.).
Najbliższe posiedzenie pewnie będzie doskonałą okazją, aby pokazać, że ścieżka do obniżek stóp jest bardziej wyboista niż się wydaje, jeśli dane pozostaną takie jak obecnie. Będzie to swoisty akt oporu wobec nacisków Trumpa
FOMC, czyli kto ustala stopy procentowe
FOMC składa się z 12 członków i każdy ma prawo głosu. Siedem głosów należy do członków Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej, czyli Fedu. Kolejny, specjalny głos należy do prezesa nowojorskiej Rezerwy Federalnej – to oddział regionalny Fedu ze specjalnym statusem w systemie, gdyż wykonuje operacje otwartego rynku. System domyka czterech tzw. rotacyjnych głosujących, którzy pełnią tę funkcję przez rok.