Krajowy rynek stracił wigor, który wyniósł go na rekordy na początku miesiąca. Od połowy poprzedniego tygodnia obserwujemy głównie spadki i tak też było we wtorek. Po południu WIG20 tracił 1,2 proc., a największą kulą u nogi było KGHM, gdzie wyprzedaż rozkręcała się do niemal 6 proc. 

Przed południem honoru indeksu dużych spółek broniło jedynie Pepco Group. Później zaś nieco poprawiło się nastawienie do banków. WIG-banki w trakcie dnia zaliczył nowy lokalny dołek, aczkolwiek po południu wciąż bronił wsparcia na 20500 pkt. Indeks banków wciąż zachowuje dodatni wynik w lutym i około 7-proc. stopę zwrotu od początku roku. 

Wygląda jednak na to, że WIG20 realizuje wybicie z krótkoterminowego trójkąta z zasięgiem około 100 pkt., a to oznacza, że niebawem powinniśmy zobaczyć 3300 pkt. na WIG20. Tu też zbiega się silne wsparcie w postaci górnego ograniczenia konsolidacji z pierwszej połowy stycznia. Czy ten poziom wytrzyma, dowiemy się pewnie jeszcze w tym tygodniu. W krótkim terminie wspomniane wsparcia mają szanse się utrzymać, aczkolwiek sporo będzie zależeć od nastrojów globalnych.

We wtorek, po świątecznej przerwie, do handlu wracał rynek amerykański, aczkolwiek notowania kontraktów wskazywały na raczej spadkowe otwarcie sesji. W Europie główne rynki jednak nieco zyskiwały, natomiast słabiej radziły sobie giełdy rynków wschodzących. Do tego w siłę rósł dolar, a rentowności obligacji malały.

Niepewność inwestorów obrazuje zachowanie metali szlachetnych, które wciąż podlegają sporej zmienności. Uncja złota zniżkowała o 1,9 proc., poniżej 4900 dolarów. Podnieść wciąż nie może się bitcoin, kosztujący 68,2 tys. dolarów.