Niestety statystyki nie wyglądają dobrze dla rynku europejskiego. Opierając się na informacjach podawanych przez ESMA, można wskazać kilka porównań. I tak udział europejskiej dwudziestki siódemki w kapitalizacji globalnego rynku equity wynosił w 2023 r. 11 proc. przy 45 proc. rynku Stanów Zjednoczonych. Europejski udział w zakresie IPO w latach 2015-20 wynosił 15 proc., co oznacza mniej niż połowę udziału amerykańskiego wynoszącego 32 proc. Znaczące jest też rozproszenie na rynku europejskim, gdzie działa 27 centralnych depozytów papierów wartościowych i 14 CCP w porównaniu do jednego depozytu i 8 CCP w Stanach. Te porównania muszą skłaniać do poszukiwania środków zaradczych, szczególnie że sami Europejczycy dużo inwestują na rynku amerykańskim. Jednocześnie nie widać znaczących efektów reform dotychczas wprowadzanych w Europie. Zły stan rynku europejskiego, szczególnie w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi został dostrzeżony już dawno, czego skutkiem były podejmowane środki zaradcze – wskażmy tu choćby działania w ramach tworzenia Unii Rynków Kapitałowych (Capital Market Union) czy obecnie Unii Oszczędności i Inwestycji (Savings and Investment Union). Jest też widoczna świadomość negatywnych skutków tej sytuacji, szczególnie w zakresie możliwości pozyskiwania kapitału przez przedsiębiorców europejskich. Wyłania się jednak pytanie, choć oficjalnie nie zadawane, o przyczynę braku wyraźnej poprawy.
Obecnie Komisja Europejska przygotowała pakiet legislacyjny obejmujący szereg działań ukierunkowanych na integrację rynku i nadzoru. Sama ESMA określa wniosek jako centralny filar strategii Komisji w zakresie Savings and Investment Union. Kluczowy element pakietu stanowi propozycja transferu nadzoru przynajmniej pewnych struktur i usług krypto na poziom Unii. Prezes ESMA Verena Ross w swoich publicznych wystąpieniach podnosi, że elementy infrastruktury rynku takie jak giełdy i platformy obrotu, depozyty czy izby rozliczeniowe (CCP) coraz bardziej mają zasięg ponadnarodowy. Natomiast nadzór pozostaje przede wszystkim nadzorem krajowym.
Parlament Europejski pozytywnie odniósł się do wniosków legislacyjnych Komisji. Możemy więc spodziewać się przesuwania się funkcji nadzorczych. ESMA nie zakłada pełnego przejęcia nadzoru, zakłada współpracę z krajowymi organami nadzorczymi. Trudno dzisiaj ocenić, jakie pozytywne skutki może przynieść centralizacja nadzoru w skali europejskiej. Z taką centralizacją mamy do czynienia już od kilku lat w zakresie agencji ratingowych. Jest to jednak niewielki obszar i trudno zakładać, że doświadczenia z obszaru agencji ratingowych pozwolą przewidzieć skutki centralizacji w zakresie innych uczestników rynku, szczególnie że wiele kwestii powinno być jednak rozstrzyganych na poziomie lokalnym. Zakłada się przy tym, że prowadziłoby to do usunięcia szeregu istniejących barier dla rozwoju rynku europejskiego, szczególnie w zakresie instytucji o ponadnarodowym zasięgu działania.