Reklama

Rynki kapitałowe: a jak trwoga to do telekomu

Obawy, że sztuczna inteligencja wyeliminuje z gry szereg firm i sektorów gospodarki, to główna przyczyna wzrostu notowań akcji operatorów telekomunikacyjnych w Europie, w tym także w Polsce – oceniają analitycy.

Publikacja: 18.02.2026 06:00

Rynki kapitałowe: a jak trwoga to do telekomu

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie czynniki przyczyniają się do wzrostu notowań telekomów w Europie w 2026 roku?
  • Dlaczego inwestorzy wybierają spółki telekomunikacyjne jako bezpieczną alternatywę w obliczu obaw o rozwój sztucznej inteligencji?
  • Co oznacza potencjalna konsolidacja w branży telekomunikacyjnej na rynku europejskim?
  • Jakie zmiany technologiczne wpływają na koszty operacyjne firm telekomunikacyjnych?
  • Jakie strategiczne decyzje podejmują operatorzy telekomunikacyjni w odpowiedzi na zmieniające się otoczenie gospodarcze?
  • Czy Orange Polska może zaskoczyć dywidendą, a Cyfrowy Polsat wrócić do łask inwestorów?

Indeks największych firm telekomunikacyjnych wywodzących się z Europy Zachodniej – Stoxx Europe 600 Telecommunications – zyskał od początku tego roku do ponad 17 proc. To efekt wzrostu zainteresowania akcjami takich firm jak największy niemiecki dostawca łączności komórkowej i przewodowej – Deutsche Telekom (kurs urósł w br. o ponad 18 proc., a wartość wszystkich akcji przekroczyła 160 mld euro), francuski Orange (plus 20 proc., kapitalizacja ponad 42 mld euro), brytyjski Vodafone (plus 14 proc., 26 mld funtów), holenderski KPN (plus 17 proc., 17,5 mld euro), szwajcarski Swisscom (21 proc., 37 mld franków szwajcarskich), czy hiszpańska Telefónica (6 proc.). W górę poszły także notowania dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej: Ericssona (plus 11 proc.), czy Nokii (8 proc.). Efekty tego rajdu widać także na polskiej giełdzie. 

Foto: parkiet.com

Ucieczka od niepewności AI i nadzieje na konsolidację

– Sądzę, że wzrost indeksu Stoxx Europe 600 Telekomunikacja wywołali inwestorzy wybierający spółki defensywne w świetle globalnej niepewności – mówi Nora Varga-Nagy, analityczka Erste Securities.

Dominik Niszcz, analityk w Domu Maklerskim Trigon przypuszcza, że inwestorzy uciekający ostatnio z sektorów, którym może zagrozić sztuczna inteligencja wybrali bezpieczną przystań. – Inwestorzy szukają ostatnio sektorów wolnych od niepewności związanej z AI. W porównaniu ze spółkami informatycznymi telekomy to ostoja pewności: trudno jest zastąpić infrastrukturę telekomunikacyjną, czy rezerwacje częstotliwości rozwiązaniami opartymi na AI – mówi Dominik Niszcz.

Reklama
Reklama

Także Piotr Raciborski, analityk w domu maklerskim Wood&Company wiąże wzrosty notowań firm telekomunikacyjnych z doniesieniami o AI. – Wszystko, na co może mieć ona wpływ, spadało. A telekomy były i będą. To twarde aktywo – tłumaczy sposób myślenia inwestorów Piotr Raciborski. Jego zdaniem akcje telekomunikacyjnych firm zyskują także dlatego, że decydują się na nie inwestorzy zmniejszający ekspozycję na spółki cykliczne, czyli kierujące produkty do – obecnie oszczędzających gotówkę – konsumentów.

Rajd na akcjach telekomunikacyjnych firm w Europie zaczął się 21 stycznia. Tego dnia zbiegły się w czasie dwa wydarzenia: jedno o zasięgu międzynarodowym, drugie dotyczące sektora telekomunikacyjnego na jednym z rynków Unii Europejskiej. Po pierwsze, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił, że jednak nie nałoży ceł odwetowych na UE, bo porozumiał się z NATO ws. Grenlandii. Po drugie, dzień później, trzej francuscy operatorzy telekomunikacyjni: Orange, Bouygues Telecom i Free (Grupa Iliad, w Polsce należy do niej Play) przyznali, że starają się o przejęcie części Grupy Altice, co de facto oznaczać może tylko operatora numer cztery – SFR. Komunikat francuskiej trójcy ujrzał światło dzienne po tym, jak tamtejsza prasa podała, że kupujący chcą podnieść ofertę o kilka miliardów euro. Finalizacja transakcji spodziewana jest w przyszłym roku.

– W UE wracają nadzieje na konsolidację w branży telekomunikacyjnej. Docelowo ten rynek będzie musiał się łączyć, aby konkurować zarówno w Europie, jak i globalnie – uważa Dominik Niszcz.

Konsolidacja rynku telekomunikacyjnego oznaczać może po pewnym czasie spadek konkurencji i wyższe ceny, napędzając wyniki tych podmiotów, które będą rozdawać karty. Zdaniem Piotra Raciborskiego nie można jeszcze powiedzieć, że to ogólnoeuropejski trend.

Zaznacza on też, że tam, gdzie ma miejsce konsolidacja sieci komórkowych, pojawia się często nowy gracz: wywodzący się z Rumunii Digi. – Digi wszedł na rynek hiszpański, do Portugalii i Belgii – wylicza. Ocenia też, że w Polsce regulator nie zgodzi się na przejęcie któregoś z mobilnych telekomów. – Chyba że podzieliło się aktywa między trzech graczy. Nie widzę na to dużej szansy – mówi Raciborski.

Reklama
Reklama

Telekomunikacyjna dywidenda może rosnąć 

Co jeszcze może napędzać kursy telekomom? – Innych przełomowych zdarzeń nie było. Rynek telekomunikacyjny podlega trendom, które zaczęły się jakiś czas temu: wyhamowuje inflacja, a co za tym idzie, nie ma ryzyka, że stopy procentowe pójdą w górę. Poza tym gdy obligacje państw (tzw. 10-latki) drożeją i stają się mniej atrakcyjne, to akcje spółek płacących dywidendę, a do takich należą telekomy, też zyskują na popularności. Wiadomo też, że operatorzy powoli kończą inwestycje w sieci szybkiego internetu: światłowodowe i 5G, a więc możliwe jest, że będzie ich stać na wyższe dywidendy niż do tej pory – mówi Niszcz.

Część tych argumentów dotyczy także polskiego rynku, a inwestorzy nie są na nie głusi. Akcje Orange Polska (d. Telekomunikacja Polska) kosztują najwięcej od 20 lat: kurs przebił 12 zł i nadal pnie się w górę.  – Przepływy gotówkowe Orange Polska mogą rosnąć o kilkanaście procent rocznie – uważa Dominik Niszcz. Jego biuro w strategii na 2026 r. wskazało m.in. akcje Orange Polska jako te, które warto mieć w portfelu. – Ceny usług telekomunikacyjnych w Polsce są niskie na tle UE, a w ostatnich latach usługi te realnie potaniały (inflacja i średnie wynagrodzenie rosły szybciej). Założyliśmy, że za sprawą podwyżek cen w przeciwieństwie do lat poprzednich ARPU (średni rachunek klienta bez VAT – red.) może rosnąć szybciej, a koszty wolniej niż inflacja. Inwestorzy zaczęli to dyskontować – tłumaczy analityk.  – Ogłoszone przejęcie Nexery pokazuje ponadto, że Orange jest liderem w infrastrukturze. W dłuższym terminie to może zaprocentować – uważa Niszcz.

W środę zarząd pokaże wstępne wyniki za 2025 r., a analitycy liczą na komentarze dot. przyszłości. Nora Varga-Nagy, analityczka Erste Securities, uważa, że biznes Orange Polska powinien notować solidne wzrosty w kolejnych okresach, ale to od dywidendy będzie zależeć zachowanie notowań akcji, ponieważ na dystrybucji zysków koncentruje się szereg inwestorów instytucjonalnych. Jest zdania, że telekom zaproponuje w br. 0,58 zł dywidendy na akcję, choć stać go na więcej. – Taka wypłata dawałaby około 5-proc. stopę dywidendy, co odpowiada medianie dla sektora – mówi Varga-Nagy.

Niszcz założył, że w br. Orange Polska wypłaci inwestorom 0,6 zł dywidendy na akcję, a notowania dojdą do poziomu 11,6 zł. Kurs jest już wyższy. – Jeśli zarząd Orange przedstawi umiarkowanie pozytywny scenariusz na ten rok to wzrosty będą kontynuowane – uważa Niszcz.

Piotr Raciborski dostrzega też szanse płynące z technologicznej zmiany. Chodzi o wyłączanie sieci komórkowych starszych generacji i zastępowanie ich 5G oraz rezygnację z przewodowych łączy miedzianych na rzecz światłowodu. Orange Polska ogłosił, że nie sprzedaje już internetu na miedzi. Analityk Wood&Company uważa przy tym, że telekomy prędzej dzięki zmianie technologicznej zaoszczędzą niż odnotują wzrost cen. – Nie do końca tak jest, że nowe technologie idą w parze z podwyżkami cen, jakkolwiek te wydarzenia mają miejsce niejako obok siebie – mówi Piotr Raciborski. – Światłowody są dla Orange tańsze w utrzymaniu i serwisowaniu – tłumaczy. 

– Gdy mówimy o trendach długoterminowych, to regulacje w UE stają się łagodniejsze. Mam na myśli propozycję harmonizacji rezerwacji częstotliwości i zmianę sposobu płatności ze z góry na z dołu. Dla telekomów byłaby to zmiana korzystna. Sprawiłaby, że ich przepływy będą przewidywalne – mówi Piotr Raciborski.

Reklama
Reklama

Także według niego, telekomy przyciągają inwestorów dywidendami. – Założyłem, że Orange Polska wypłaci w br. o 5 groszy więcej na akcje niż w poprzednim (w sumie 0,58 zł na akcje – red.). Myślę teraz, że spółka może pod tym względem lekko zaskoczyć na plus – przyznaje Raciborski.

Inflacja, giełdowy debiut Digi i uwalnianie gotówki w Cyfrowym Polsacie  

Choć dywidendy nie płaci, na giełdzie podrożał w br. także Cyfrowy Polsat. Akcja tej spółki kosztuje obecnie ponad 13 zł, czyli też więcej niż przewidywał specjalista Trigonu.

Jest to też więcej niż wycena akcji tej firmy przygotowana przez analityka Wood&Company. Raciborski zalecił wcześniej sprzedaż walorów. – Ten rok będzie rokiem spadku zysków głównego segmentu działalności grupy, czyli telekomunikacyjnego – wskazuje. – Dzieci założyciela Polsatu zapowiedziały zwiększenie efektywności spółki. Spodziewam się zarówno inicjatyw zwiększających przychody, jak i optymalizacji kosztowej. Czekamy na komunikację z ich strony – mówi.

– Zapowiedziano także koncentrację na podstawowym biznesie. Myślę, że Cyfrowy Polsat może sprzedać biznes wodorowy i nieruchomościowy – mówi Piotr Raciborski.

Nora Varga-Nagy poleca inwestorom akcje trzech telekomów: poza Orange Polska jeszcze Turkish Telecom i wspomnianego już Digi. – W wypadku tureckiego operatora wzrost notowań widoczny od początku roku to efekt poprawy nastrojów w kraju w związku ze spadającą inflacją. W wypadku Digi głównym motorem rosnącego kursu jest oczekiwany w maju br. debiut giełdowego hiszpańskiego ramienia – wylicza Varga-Nagy.

Reklama
Reklama

– Cyfrowy Polsat może być atrakcyjnym wyborem dla inwestorów w drugim półroczu br. – oceniła specjalistka Erste.

Technologie
Asseco sześć dni taniało. Dziś kurs odbija
Technologie
Orange Polska podnosi gotówkowy cel. Jest propozycja dywidendy
Technologie
Anthropic naraził się Pentagonowi
Technologie
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Technologie
CD Projekt odkrywa karty. Chce zarobić pięć miliardów
Technologie
Miłe zaskoczenie. DataWalk sprzedało akcje po cenie wyższej od rynkowej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama