W ubiegłym tygodniu osiągnięto kolejny „kamień milowy” – rentowność polskich 10-letnich obligacji skarbowych spadła poniżej 5 proc. Wydarzenie to naturalnie skłania do refleksji nad tym, jak duży potencjał drzemie jeszcze w krajowym długu, tym bardziej że grono ekspertów rynkowych zaczęło się ostatnio coraz wyraźniej rozwarstwiać. Jedni dostrzegają dalszy potencjał w obligacjach długoterminowych, innym z kolei bliżej do papierów krótkoterminowych.
W ramach usystematyzowania wiedzy warto wspomnieć, że w poprzednim miesiącu inflacja CPI obniżyła się do 2,2 proc. r/r (z 2,4 proc. r/r w grudniu). Odczyt ten okazał się jednak wyższy od oczekiwań rynku, który zakładał spadek wskaźnika poniżej 2 proc. r/r. Źródłem zaskoczenia były ceny żywności oraz nośników energii. Ponadto w tym miesiącu zadanie ekonomistów prognozujących inflację było dodatkowo utrudnione ze względu na zmiany w klasyfikacji towarów i usług.
Wyższy od oczekiwań odczyt nie zatrzymał jednak spadku rentowności polskich obligacji, który w ostatnim czasie wyraźnie przyspieszył. Naszym zdaniem styczniowe dane o inflacji nie zmieniają niczego w kontekście marcowego posiedzenia RPP, na którym najpewniej zostanie podjęta decyzja o obniżce stóp procentowych. W marcu NBP opublikuje nową projekcję, która ponownie pokaże rewizję prognoz inflacji w dół. Zakładamy, że w I półroczu inflacja CPI będzie kształtować się wyraźnie poniżej celu inflacyjnego wynoszącego 2,5 proc.
Takie środowisko powinno stanowić wystarczający bodziec do tego, by RPP relatywnie szybko obniżyła stopę referencyjną do 3,5 proc. Im szybciej to nastąpi, tym większe prawdopodobieństwo, że Rada zdecyduje się w tym roku na jeszcze głębsze cięcia. Według naszych prognoz tworzy to potencjał do spadku rentowności polskich obligacji 5-letnich w okolice 4 proc., a 10-letnich w okolice 4,5 proc. Zakładamy, że znaczna część tego ruchu zostanie zrealizowana w pierwszej połowie roku.
O ile inflacja przestała być głównym problemem, o tyle sceptycy powołują się przede wszystkim na wysoki deficyt i podwyższoną podaż długu. Warto jednak zauważyć, że niemal każda aukcja organizowana przez Ministerstwo Finansów kończy się sukcesem. Ostatnia z nich przyniosła rekordowy popyt rzędu 26 mld zł. Polska nie jest odosobnionym przypadkiem pod względem wysokiego deficytu, a na naszą korzyść działa solidny wzrost PKB. Biorąc to pod uwagę, obecnie bliżej nam do grupy ekspertów, którzy wciąż dostrzegają potencjał w obligacjach długoterminowych.