Piątek 13 lutego nie był dla inwestorów, którzy postawili na budownictwo, pechowy. Tego dnia branżowy indeks ustanowił kolejny wieloletni szczyt na zamknięciu sesji – ponad 10,5 tys. pkt. Poniedziałek i wtorek przyniosły lekkie spadki, niemniej wartość indeksu WIG-budownictwo ostatni raz na takim poziomie, jak dziś, była podczas pamiętnej hossy w 2007 r. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że WIG-budownictwo to konglomerat różnych spółek i kursy nie wszystkich poruszały się w trendzie wyznaczanym przez hegemona – Budimex.
A jak przedstawiają się perspektywy rynku budowlanego zapytaliśmy analityków i ekspertów. Tym razem w formule analizy SWOT.
Czytaj więcej
O tym, dlaczego jest systemowy problem z odwołaniami do przetargów i jak go rozwiązać. O tym, co...
Z jednej strony inwestycyjne przyspieszenie
– Rynek wkracza w 2026 r. z olbrzymim pokładem optymizmu związanego z realizacją największych inwestycji w XXI w., które będą impulsem dla całego sektora budownictwa i przemysłu materiałów budowlanych – komentuje Szymon Jungiewicz, główny analityk rynku budowlanego w PMR Market Experts.
Katalizatorami będą megainwestycje, olbrzymie projekty inżynieryjne wkraczające w fazę realizacji. To największe projekty w historii nowoczesnej Polski: elektrownia jądrowa, Port Polska (d. CPK), koleje dużych prędkości, transformacja energetyki (linie przesyłowe i nowe jednostki plus farmy wiatrowe), inwestycje obronne. Na inwestycje zabezpieczone są rekordowe finanse (końcówka KPO, Fundusze spójności), wchodzą nowe programy unijne, np. SAFE, do tego dochodzą rekordowe budżety na CAPEX czołowych polskich firm przemysłowych i energetycznych.