Reklama

Opłaty mocowe i OZE ostro w górę. A rachunki?

Jedne opłaty na rachunku wzrosną, inne znikną, a jeszcze inne pozostaną bez zmian.

Publikacja: 02.12.2025 06:00

Opłaty mocowe i OZE ostro w górę. A rachunki?

Foto: Adobestock

Rachunek za energię elektryczną składa się z dwóch największych opłat: za pozyskanie samej energii i za jej przesył. W ramach tej drugiej wchodzi coraz więcej dodatkowych opłat wynikających z transformacji energetycznej. Z drugiej strony dzięki tej transformacji spada koszt pozyskania samej energii. O przyszłorocznych stawkach za energię i jej dystrybucję dla gospodarstw domowych przekonamy się najdalej 17 grudnia, kiedy Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) zatwierdzi wnioski taryfowe czterech największych sprzedawców energii w Polsce na samą energię elektryczną (stanowi ponad 50 proc. wartości rachunku za prąd) i na przesył. Obecnie taryfa za samą energię wynosi 572 zł za MWh. Jej nie płacimy, bo nadal mamy stawki mrożone na poziomie 500 zł. Intencją Ministerstwa Energii jest, aby stawki spółek wyniosły na 2026 r. właśnie 500 zł. Będzie o to bardzo trudno. Jest to póki co największa i najważniejsza niewiadoma naszego rachunku.

Wiemy jednak już, że wzrosną składowe rachunku za dystrybucję, a więc opłata OZE i opłata mocowa, które urosną o 50 proc., z drugiej strony opłata kogeneracyjna (umożliwia wspieranie rozwoju elektrociepłowni) zostanie utrzymana na dotychczasowym poziomie (3 zł za MWh), a opłata przejściowa zniknie (służyła rekompensacie dla wytwórców energii w związku z przedterminowym rozwiązaniem Kontraktów Długoterminowych (KDT). Resort energii wycofał się więc z przewidzianej wcześniej podwyżki opłaty kogeneracyjnej na przyszły rok (do 4,36 zł/MWh). Co wiemy już o przyszłych rachunkach za prąd?

Czytaj więcej

Nowe elektrownie gazowe powstaną, ale za wysoką cenę

Moc coraz droższa

W ostatnich tygodniach najwięcej uwagi skoncentrowało się wokół wzrostu stawek opłaty mocowej na 2026 r. Wynika to ze znaczącego zwiększenia całkowitych kosztów rynku mocy przyjętego do kalkulacji stawek, na podstawie danych przekazanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne i Zarządcę Rozliczeń. Całkowity koszt rynku mocy na 2026 r. wynosi 9,9 mld zł i jest większy o 55 proc. w porównaniu do 2025 r. – Opłata mocowa pokrywa koszty związane z funkcjonowaniem rynku mocy i pokrywa koszty funkcjonowania elektrowni, które są albo nowo budowane, albo modernizowane, a ich działanie bez wsparcia rynku mocy byłoby nieopłacalne. Przez fakt, że ich praca w ciągu dnia jest krótka, ale nadal potrzebna i zależna od potrzeb sieci, takie elektrownie nie są w stanie na siebie same zarabiać. Stabilność i bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej wymaga więc dodatkowego ich dotowania – wyjaśnia Łukasz Batory z kancelarii Modrzejewski i Wspólnicy.

Reklama
Reklama

Podstawową przyczyną wzrostu kosztów na 2026 r. jest wzrost kosztów aukcji przeprowadzonych przez PSE. Koszt aukcji głównej wzrósł o 27 proc. (z 4,9 mld zł na 2025 r. do 6,2 mld zł na 2026 r.) i uzupełniającej na 2026 r. (2,6 mld zł), a także uwzględnienie waloryzacji cen w wieloletnich umowach mocowych.

Czytaj więcej

Mocowe przymiarki spółek na 2026 rok

Jak tłumaczy nam prezes URE Renata Mroczek, URE publikuje informacje o wysokości stawek opłaty mocowej, ale nie ma wpływu na jej wysokość. – Regulator wykonuje jedynie kalkulację opłaty zgodnie z ustalonym wzorem, podstawiając do niego otrzymane dane o wszystkich kosztach rynku mocy w danym roku, w tym przede wszystkim o wynagrodzeniu przedsiębiorstw, które wygrały aukcje oraz ilości energii elektrycznej pobranej z sieci przez odbiorców końcowych lub dostarczonej linią bezpośrednią. Podobnie jest ze stawką opłaty OZE – wskazuje prezes. 

Więcej na OZE

W przyszłym roku wzrośnie także koszt opłaty OZE (pokrywa koszty wsparcia dla producentów zielonej energii). Wzrośnie rok do roku o 3,8 zł/MWh netto, z 3,50 zł/MWh w 2025 r. na 7,30 zł/MWh w 2026 r. Biorąc pod uwagę te stawki, podobnie jak w przypadku opłaty mocowej, ta opłata nie waży dużo na rachunku za prąd. Przyczyną wzrostu opłaty OZE jest m.in. zwiększenie liczby instalacji generujących energię elektryczną z odnawialnych źródeł energii, objętych wsparciem w ramach systemu aukcyjnego, systemów taryfy gwarantowanej (FIT: feed-in-tariff) oraz dopłat do ceny rynkowej (FIP: feed-in-premium). – Opłata OZE jest opłatą zmienną, więc jej wpływ na wysokość rachunku jest zależny od zużycia przez dany podmiot określonego wolumenu energii elektrycznej. Przykładowo gospodarstwo domowe zużywające w ciągu całego roku 1,2 MWh energii w związku ze wzrostem opłaty OZE zapłaci przez cały rok więcej o 4,56 zł netto (roczna opłata OZE w 2026 r. dla takiego zużycia wyniesie 8,76 zł w porównaniu do 4,2 zł w 2025 r.) – wyjaśnia URE. Udział procentowy opłaty OZE w rachunku za prąd jest uzależniony od taryfy danego podmiotu, jest to natomiast jedna z najmniejszych opłat.

Oszacowanie wpływu wzrostu wspominanych opłat na przyszłoroczne rachunki za energię jest obecnie trudne, ponieważ nie są znane jeszcze pozostałe elementy wpływające na wysokość rachunków. – Cena energii jest tylko jedną ze składowych rachunku. Musimy mieć na względzie, że składają się na niego także dodatkowe opłaty – wyjaśnia prezes URE Renata Mroczek. Mowa o stawkach opłaty sieciowej stałej, sieciowej zmiennej, opłaty jakościowej, abonamentowej i opłaty kogeneracyjnej. URE odsłoni karty – na bazie wniosków taryfowych sprzedawców – 17 grudnia.

Niemniej opłaty sieciowe związane z dystrybucją energii, rosną i zaczynają stanowić ok. 45 proc. rachunku, a kto wie, może będzie więcej od przyszłego roku, kiedy ceny energii elektrycznej będą spadać, to cena za samą energię z opłatami sieciowymi – zrównają się. – Nie mamy jeszcze taryf zatwierdzonych dla odbiorców końcowych ani za samą energię ani za dystrybucję dla odbiorców w gospodarstwach domowych, ale wiemy, że sama cena energii jest znacząco niższa niż w latach poprzednich i może spaść nawet poniżej ceny zamrożonej albo być bardzo blisko niej. Wzrosnąć może wspominana taryfa za dystrybucję energii. Odpowiedź na pytanie czy nasz finalny rachunek za prąd będzie niższy lub wyższy będzie wypadkową spadających cen samej energii z rosnącymi opłatami sieciowymi. Otwartym jest pytanie czy różnica wynikająca ze spadających cen energii pokryje rosnące ceny wynikające z opłaty sieciowych – wyjaśnia Batory.

Energetyka
Czy ESG przyniesie korzyści? Enea widzi je w porządkowaniu procesów i finansów
Energetyka
Kolejny rekord polskiej energetyki. Tyle energii jeszcze nie produkowaliśmy
Energetyka
W PGE bez niespodzianek. Dariusz Lubera prezesem
Energetyka
Rezygnacja z zasiadania w radzie nadzorczej PGE. Poznaliśmy nazwisko prezesa?
Energetyka
Francuski dostawca turbiny dla elektrowni jądrowej pomoże w rozwoju polskiego łańcucha dostaw
Energetyka
Pierwsza polska elektrownia jądrowa z francuskimi turbinami od Arabelle Solutions
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama