Od stycznia na rynku głównym GPW zadebiutowało sześć spółek, ale pięć stanowiły przeprowadzki z NewConnect. Jedyną nową firmą była Żabka, która weszła na parkiet 17 października, przeprowadzając czwartą co do wartości ofertę w historii naszego rynku. Akcje sprzedawała po 21,5 zł. Kurs jest poniżej ceny z IPO. W poniedziałek, przed publikacją wyników za III kwartał (miały się pojawić po sesji), akcje taniały o około 1 proc., do 21,2 zł, przy najwyższym na GPW obrocie. Tylko w pierwszej połowie sesji właściciela zmieniły akcje o wartości przekraczającej 70 mln zł, najwyższej na całym rynku.
Co zrobią debiutanci
Tuż po debiucie Żabki z IPO wystartowała technologiczna firma Transition Technologies, ale jej oferta o wartości 80 mln zł została zawieszona.
– Pogarszające się w ostatnim czasie nastroje inwestorów na rynku giełdowym przełożyły się na niesatysfakcjonujący poziom cen w ofertach składanych przez inwestorów instytucjonalnych – uzasadniał Sebastian Sokołowski, prezes TTMS. Podkreślił, że zawieszenie IPO nie wpływa na strategię spółki.
– Będziemy obserwować sytuację rynkową, by w sprzyjającym momencie wrócić do oferty – zasygnalizował.
Tak jak informował „Parkiet”, w pierwszej połowie listopada miało wystartować IPO firmy Studenac z portfela funduszu EI. Z naszych informacji wynika, że giełdowe plany są aktualne, ale dużo zależy od wyników wyborów w USA i reakcji rynków. Studenac to najszybciej rosnąca pod względem przychodów w ostatnich pięciu latach i największa pod względem liczby placówek sieć sklepów spożywczych w Chorwacji. Planowany jest dual listing akcji w Warszawie i Zagrzebiu.
Czytaj więcej
Pogarszające się w ostatnim czasie nastroje inwestorów na rynku giełdowym przełożyły się na niesatysfakcjonujący poziom cen w ofertach składanych p...
Lista potencjalnych debiutantów jest całkiem długa, ale ich postępowania prospektowe w KNF są nadal zawieszone. Mowa o takich firmach, jak Desa, Event Horizon, Metalkas czy Oferteo. Mówi się też o dużym IPO sieci laboratoriów Diagnostyka. Ale jej prospektu w zestawieniu publikowanym przez KNF nie widać. Natomiast są tam spółki, które od giełdy wyraźnie się oddalają. Mowa m.in. o firmie Komex, której postępowanie ma aktualnie status „umorzone”, oraz o Dr Irenie Eris, przy której widnieje adnotacja „zakończone”. Przypomnijmy, że ta ostatnia spółka robiła już podejście do IPO, ale w czerwcu 2023 r. odwołała ofertę.
– Nasz model biznesowy, doświadczenie i strategia spotkały się z dużym uznaniem. Podjęliśmy jednak decyzję o odwołaniu oferty. Przy obecnych warunkach, jeśli chodzi o rynek pierwotny, nie mogliśmy ustalić ceny na satysfakcjonującym nas poziomie – tłumaczył wówczas Paweł Orfinger, prezes Dr Ireny Eris.
Nieudane podejścia do IPO podejmowane w ostatnich dwóch latach mogą niepokoić, bo na rynku wtórnym sytuacja nie jest zła. Wręcz przeciwnie, na warszawskiej giełdzie od dwóch lat trwa hossa. Choć w ostatnich miesiącach WIG dostał zadyszki, to od jesieni 2022 r. wzrósł o ponad 70 proc.
Na NC jest ruch
Większą aktywność, jeśli chodzi o debiuty, widać na NewConnect. Najliczniejszą grupę na tym rynku stanowią producenci gier. To już ponad 70 podmiotów, a w poniedziałek dołączył do nich G-Devs. Jest 361. spółką notowaną na NC oraz 11. tegorocznym debiutantem. W pierwszych godzinach po starcie notowań na akcjach G-Devs nie zawarto żadnej transakcji, ale poziom teoretycznego kursu otwarcia sugerował, że może dominować podaż. I rzeczywiście, po południu, gdy handel wystartował, przecena była rzędu 50 proc.
Firma powstała w 2020 r., a w obecnym modelu biznesowym prowadzi działalność od 2023 r. Jej głównym akcjonariuszem jest CreativeForge Games. Zarząd G-Devs przekonuje, że spółka ma dobre perspektywy wzrostu, o czym świadczy m.in. udana premiera gry „Anonymous Hacker Simulator” oraz aktualne wishlisty kluczowych tytułów planowanych do wydania w okresie 2025–2026.