Na tegoroczne wyniki finansowe Grupy Azoty duży i negatywny wpływ mają wysokie ceny gazu, z jakimi mamy obecnie do czynienia w całej Europie. – To efekt mroźnego marca i niskiego poziomu wypełnienia magazynów gazu, wysokich cen pozostałych nośników energii, tj. ropy i węgla, a także uprawnień do emisji. To się przekłada na wzrost kosztów wytwarzania naszych wyrobów (zwłaszcza nawozów) i ma bezpośredni wpływ na podwyżki cen naszych produktów – twierdzi Artur Dziekański, rzecznik Grupy Azoty. Dodaje, że producenci nawozów w całej Europie zostali zmuszeni do drastycznych podwyżek cen, które nie miały miejsca w poprzednich latach, nierzadko z jednoczesnym ograniczeniem produkcji.